POLITYKA

Przyznać się bez bicia, kto sr… na Krystynę Jandę? Ona czuję, że ktoś robi to cały czas

Bardziej niż aktorstwo Krystynę Jandę wciąga polityka, a jako że niekoniecznie sympatyzuje z obecną władzą, za to wylewa rzewne łzy za poprzednią, raz po raz raczy nas swoimi tęsknotami i wizjami, jak to strasznie teraz jest w Polsce. Nie to co za PO.

Bardziej niż aktorstwo Krystynę Jandę wciąga polityka, a jako że niekoniecznie sympatyzuje z obecną władzą, za to wylewa rzewne łzy za poprzednią, raz po raz raczy nas swoimi tęsknotami i wizjami, jak to strasznie teraz jest w Polsce. Nie to co za PO. 

 

Ostatnio w Radiu Zet aktorka dała prawdziwy popis. Odniosła się do słów Jarosława Kaczyńskiego z ostatniej miesięcznicy i skomentowała je: „Nie mogę tego słuchać. Ja się czuję jakby ktoś na mnie s**ł cały czas. To jest coś okropnego!”. 

 

Straszne prawda. Przypomnijmy więc, co takiego powiedział Jarosław Kaczynski na Krakowskim Przedmieściu:Nawet jeśli w pewnych sprawach będziemy w Europie sami, to pozostaniemy tą wyspą wolności, tolerancji, tego wszystkiego, co tak silnie było obecne w naszej historii”.

 

Aktorka zwróciła się za pośrednictwem radia do prezesa Prawa i Sprawiedliwości: „Jarosławie, pan jeszcze jest coś winien bratu. Musimy się przyjaźnić z ludźmi i ze światem, być otwarci”. 

 

A jaka jest cena za tę otwartość? Nie ma dnia, żeby media nie donosiły o kolejnych gwałtach i rozróbach, za którymi stoją biedni i uciskami imigranci. Naprawdę tego chce Pani dla Polski i polskich kobiet?

Źródło: Radio Zet; wprost.pl

Komentarze

Zobacz także

Mniej na drugie dziecko, więcej na następne. Będą zmiany w programie 500 plus?

Redakcja malydziennik

Sumliński pogrąża Stonogę. KONIECZNIE PRZECZYTAJ!

Redakcja malydziennik

Ziemkiewicz komentuje zachowanie posła Nitrasa: Gdyby ktoś grzebał w moich prywatnych rzeczach, dostałby w mordę!

Redakcja malydziennik
Ładuję....