RELIGIA

„Przyjście Pana jest już bliskie”. Ile zostało nam do czasu Apokalipsy?

Ile czasu zostało nam na nawrócenie? Ile do osiągnięcia świętości? Odpowiedź jest dość prosta: kilkanaście dni do Bożego Narodzenia. Wtedy kończy się szczególny czas Adwentu.

Dzisiejsze czytania są naprawdę mocne. W Liście św. Jakuba Kościół przypomina nam, że czas jest już bardzo bliski, że Pan stoi u drzwi. 

 

„Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie. Nie uskarżajcie się, bracia, jeden na drugiego, byście nie popadli pod sąd. Oto sędzia stoi przed drzwiami. Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie” (Jk 5,7-10)

 

Jakie będą znaki nadejścia Pana? Izajasz i Ewangelista Matusz mówią o tym niemal jednym glosem. Znakiem będzie obecność Uzdrawiającego Boga. 

 

„Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! Niech wyda kwiaty jak lilie polne, niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy. Chwałą Libanu ją obdarzono, ozdobą Karmelu i Saronu. Oni zobaczą chwałę Pana, wspaniałość naszego Boga. Pokrzepcie ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe! Powiedzcie małodusznym: Odwagi! Nie bójcie się! Oto wasz Bóg, oto – pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by was zbawić. Wtedy przejrzą oczy niewidomych i uszy głuchych się otworzą. Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń i język niemych wesoło krzyknie. Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na twarzach: osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie”  (Iz 35,1-6a.10)

 

I to właśnie wskazując na znaki uzdrawiania chorych, odpowiada Jezus na pytanie uczniów św. Jana Chrzciciela.

 

„Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać? Jezus im odpowiedział: Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi. Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on” (Mt 11,2-11).

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

SKANDAL! Biskupi francuscy oddali hołd promotorce aborcji…

Uwaga! Duch Święty na Przystanku Woodstock

Żegnaj „Humanae vitae”! Doktryna się nie zmienia, ale my się zmieniamy. Absurd? No pewnie, ale tak włoskie media kościelne uzasadniają odrzucenie nauczania Kościoła

Redakcja malydziennik
Ładuję....