CYWILIZACJA

PRZERAŻAJĄCA relacja strażaka z Grenfell: "krzyki dzieci. (…) Krzyki. Krzyki o pomoc"

"Nie potrafię powiedzieć, jak wielu ludzi było uwięzionych" – akcję ratowniczą z pożaru w Grenfell opisuje Damian Magee, strażak w niej uczestniczący.

"Wyglądało to jak strefa wojny. Fragmenty budynku spadały na samochody" – opisywał Damian Magee w wywiadzie ze Sky News – "Wszędzie był dym. Spadały płonące fragmenty budynku".

 

Strażak mówił także o uwięzionych wewnątrz budynku ludziach: "Nie potrafię powiedzieć, jak wielu ludzi było uwięzionych. To, co mogę powiedzieć, to krzyki. Krzyki dzieci". Magee mówił o krzykach, które słyszał z wyższych pięter, mieszających się z krzykami innych dzieci: "krzyki. Krzyki o pomoc".

 

Funkcjonariusze nie byli gotowi do takiej akcji – nie mieli ze sobą wystarczająco tlenu. Wchodzili jednak tak wysoko, jak było to tylko możliwe. Kierowała nimi brawura i głupota, jak to ujął Magee.

 

W relacji dodał także, że otrzymali 172 telefony alarmowe pod 999 od ludzi, którzy byli uwięzieni w budynku. Służby doliczyły się obecnie przynajmniej 58 ofiar śmiertelnych. Budynek zaczął płonąć w nocy z 13 na 14 czerwca w Londynie.

Źródło: metro.co.uk

Komentarze

Zobacz także

Krótka (i bezpłatna) lekcja wolności dla tolerancjonistów i wolnościowców od WOŚP! Tak, by nie stali się zamordystami!

Redakcja malydziennik

PILNE! Wiceprezydent USA na Marszu dla Życia: Życie ponownie wygrywa w Ameryce

Redakcja malydziennik

NIESAMOWITE! Pies topił się w kanale. Uratowały go… DELFINY!

Adam Gaafar
Ładuję....