POLITYKA

PREZYDENT na dzisiejsze czasy! Wszędzie ZAMĘT, a Andrzej Duda wie co robić: staramy się czynić wszystko…

Ogromnie mi zależy, żeby Śląsk kwitł, żeby się rozwijał pod względem gospodarczym, żeby cały czas był tym niezwykłym skarbem dla kraju – jako serce przemysłu, serce przedsiębiorczości – mówił w czwartek w Siemianowicach Śląskich prezydent Andrzej Duda.

Kilkugodzinną wizytę na Śląsku Andrzej Duda rozpoczął przed południem od złożenia wieńca pod pomnikiem upamiętniającym powrót Siemianowic Śląskich do Polski. Następnie odwiedził Centrum Leczenia Oparzeń, czego nie było w pierwotnym planie wizyty. Potem spotkał się z mieszkańcami w centrum miasta.

 

"Ogromnie mi na tym zależy, żeby Śląsk kwitł, żeby się rozwijał, żeby rozwijał się przede wszystkim pod względem gospodarczym, żeby cały czas był tym niezwykłym skarbem, jakim był przez dziesięciolecia dla Rzeczypospolitej – jako serce przemysłu, jako serce przedsiębiorczości, jako miejsce, w którym można się było uczyć, jak solidnie i z oddaniem, rzetelnie wykonywać swoją pracę i jak służyć Rzeczypospolitej" – mówił prezydent.

 

Przypomniał trudną sytuację Siemianowic Śląskich na przełomie ostatnich dekad, gdy po zamknięciu zakładów przemysłowych, bezrobocie było tam bardzo wysokie. "Miasto przeszło ciężki kryzys (…), ale przetrwaliście właśnie dlatego, że jest w was ta siła, ten niezwykły charakterystyczny dla Śląska upór. Wiara głęboko w to, że nie ma rzeczy, których nie da się zrealizować, nie ma rzeczy, których nie da się wykonać. (…) I to jest właśnie to, czego całe nasze społeczeństwo, czego cała Polska od was, mieszkańców Śląska, od Polaków tu mieszkających, może się uczyć" – podkreślił Duda.

 

Zapewnił też, że jako prezydent RP będzie "stał na straży integralności i niepodzielności terytorium" kraju. "Nie ma takiej ceny, której polscy patrioci, uczciwi obywatele i której ja, jako prezydent Rzeczypospolitej nie jestem w stanie zapłacić po to, aby Polska była jedna, ze Śląskiem w sercu" – powiedział prezydent.

 

Po jego wystąpieniu prezydenta, niespodziewanie, do mikrofonu, z którego wcześniej przemawiał Duda, podszedł młody mężczyzna. Poprosił prezydenta, by odpowiedział, dlaczego wciąż tylu Polaków musi pracować za granicą. On sam – jak mówił – również musiał wyemigrować, by utrzymać rodzinę.

 

"Zdaję sobie sprawę z tego, że sytuacja w kraju i sytuacja na Śląsku nie jest jeszcze taka, jakbyśmy sobie wszyscy wymarzyli (…). Ja też bym bardzo chciał, żeby Polska dzisiaj była krajem znacznie lepiej rozwiniętym" – odpowiedział Duda.

 

Jednocześnie zapewnił mężczyznę, że robi wszystko, by podnieść jakość życia Polaków. Elementem, który w ocenie prezydenta może "przynajmniej rozpocząć ten proces podnoszenia poziomu życia" jest program "500 plus".

 

"Staramy się kraj zmieniać, staramy się wprowadzać nowe rozwiązania dla przedsiębiorców, staramy się czynić wszystko, aby gospodarka stała się bardziej innowacyjna i aby stała się w związku z tym bardziej wydajna i związku z tym, aby Polacy stopniowo zaczęli zarabiać coraz lepiej. Tak, abyśmy dogonili przynajmniej średnią Unii Europejskiej, czynimy wszystko w tym kierunku i będziemy czynili nadal" – podkreślił.

 

Dodał, że rozumie rozgoryczenie Polaków, jednak przypomniał, że poprzedni rząd "przez osiem lat nie podniósł poziomu życia Polaków, wręcz przeciwnie, w wielu przypadkach ten poziom życia obniżył".

 

Odnosząc się do problemów górnictwa zapewnił, że "w tej chwili rząd czyni wszystko, aby wyprowadzić ten przemysł z kryzysu, aby poprawić sytuację Śląska".

 

Oprócz zwolenników prezydenta, na placu zgromadzili się również jego przeciwnicy, którzy skandowali podczas jego przemówienia m.in.: "marionetka", "wygrał Tusk", czy "wolność, równość, demokracja". Niektórzy zakłócali przemowę Andrzeja Dudy gwizdami i trąbieniem.

 

Przed spotkaniem się z mieszkańcami Siemianowic Śląskich prezydent pojechał do Centrum Leczenia Oparzeń. W szpitalu rozmawiał z pracownikami i obejrzał komorę hiperbaryczną.

 

Podczas późniejszego wystąpienia w centrum miasta Duda podkreślił, że to "świetnie rozwijający się szpital". "Wysłuchałem dzisiaj postulatów kadry medycznej szpitala, będę na temat ich oczekiwań rozmawiał także z panem ministrem (Konstantym) Radziwiłłem. To niezwykle ważne, aby takie ośrodki w Polsce kwitły, aby były w sposób należyty finansowane" – dodał.

 

Ostatnim punktem wizyty Andrzeja Dudy na Śląsku były odwiedziny w fabryce Rosomak, gdzie od kilkunastu lat produkowany jest kołowy transporter opancerzony o tej samej nazwie. Dotychczas powstało 760 tych pojazdów w różnych wersjach. 720 z nich trafiło do polskiej armii, a 40 na eksport. Jeszcze przed wizytą tam, prezydent wyraził nadzieję, że produkowane w fabryce pojazdy będą wykorzystywane nie tylko na potrzeby polskiego wojska, ale i w coraz większym stopniu dla zagranicznych armii.(PAP)

Źródło: akp/ par/

Komentarze

Zobacz także

Premier Szydło ostro: "ten szczyt jest nieważny"

Londyńczycy odpowiadają dżihadystom!

Andrzej Duda bez owijania w bawełnę na temat rzezi wołyńskiej: "tylko własne suwerenne państwo może zapewnić bezpieczeństwo naszemu narodowi"

Ładuję....