RELIGIA

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary odpowiada na Dubia. Jasno, spokojnie, konkretnie

Kard. Gerhard L. Müller odpowiedział na wątpliwości czterech kardynałów wyrażonych w „Dubia”. Tyle że nie użył jej nazwy. I gdyby wszyscy biskupi stosowali się do tej wykładni nie byłoby najmniejszego sporu wokół „Amoris laetitia”.

W znakomitym wykładzie dla czasopisma „Il Timone” prefekt Kongregacji Nauki Wiary odpowiada na wszystkie wątpliwości kardynałów. Zaczyna od tego, że nie może być sprzeczności między doktryną a sumieniem. – Nie można powiedzieć, że istnieją okoliczności, w których akt cudzołóstwa przestaje być grzechem ciężkim. W doktrynie katolickiej jest niemożliwe, by grzech śmiertelny współistniał z łaską uświęcającą – podkreślał kard. Müller.

 

Prefekt Kongregacji Nauki Wiary nie pozostawił też wątpliwości, że „Amoris laetitia” musi być interpretowana w duchu całej doktryny Kościoła. – Nie podoba mi się, to nie jest w porządku, że wielu biskupów interpretuje papieża po swojemu – mówił kardynał i dodawał, że nie ma to wiele wspólnego z myśleniem katolickim. – Magisterium papieskie może być interpretowane tylko przez samego Papieża albo przez Kongregację Nauki Wiary – przypomniał prefekt KNW. I ostrzegł biskupów, że bez odpowiedniej formacji będą jak „ślepi przewodnicy ślepych”.

 

Nie ma też najmniejszych wątpliwości, że jeśli osoby w nowych związkach po rozwodzie, chcą rzeczywiście przystępować do Komunii świętej to muszą, zgodnie z nauczaniem „Familiaris consortio” pozostawać we wstrzemięźliwości seksualnej. – To nie jest tylko pozytywne prawo Jana Pawła II, ale wyrażenie istotnego elementu chrześcijańskiej teologii moralnej i teologii sakramentów – podkreślał prefekt Kongregacji Nauki Wiary i dodawał, że istoty sakramentów nie może zmienić nikt, ani aniolowie, ani papież, ani synod, ani prawo biskupów.

 

Karl. Gerhard L. Müller zaapelował także do biskupów i kapłanów, by zamiast siać zamieszanie głosili „Amoris laetitia” w całości, a nie przez wyrwane z kontekstu fragmenty. Istotne jest także, by zawsze mieli oni w pamięci całą doktrynę o małżeństwie i rodzinie, a nie szukali jej osłabienia. – Namawiam wszystkich do refleksji, studiowania nauczania Kościoła, poczynając od Słowa Bożego w Piśmie Świętym, które bardzo jasno wypowiada się na temat małżeństwa – mówił kard. Müller.

Źródło: Magister.blogautore.espresso.repubblica.it

Komentarze

Zobacz także

Jakiego Kościoła chce Franciszek w Polsce?

Redakcja malydziennik

Oto 12 powodów, dlaczego powinieneś pójść na Mszę Świętą!

Redakcja malydziennik

„Tęczowa msza” na Paradzie Równości w Warszawie? „To wulgarna prowokacja”

Adam Gaafar
Ładuję....