CYWILIZACJA

Prawo do aborcji na gruncie międzynarodowym? To fikcja, nic takiego nie istnieje, wręcz przeciwnie: "dziecko (…) wymaga szczególnej opieki (…) zarówno przed, jak i po urodzeniu"

Instytut Ordo Iuris po raz kolejny obala nagiętą interpretację aktów międzynarodowych co do ochrony życia. Ostatnio media liberalne próbowały przekonać opinię publiczną, że istnieje "prawo do aborcji".

Liberalne media, to znaczy OKO.Press, TVN24 i Newsweek podały, że "polski rząd chce wykreślenia z Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych prawa kobiet do aborcji, gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa lub płód jest poważnie uszkodzony". Takie stwierdzenie nie jest jednak prawdę – ta umowa (MPPOiP) nie zawiera nawet wzmianki na temat przyzwolenia do usuwania ciąży.

 

"Każda istota ludzka ma przyrodzone prawo do życia. Prawo to powinno być chronione przez ustawę. Nikt nie może być samowolnie pozbawiony życia" – stanowi komentarz do regulacji MPPOiP. Dodatkowo prawo do życia już od momentu zapłodnienia potwierdzają inne akty międzynarodowe. Chociażby Konwencja o prawach dziecka ONZ stwierdza, że "dziecko, z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną oraz umysłową, wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu".

 

Skąd więc wzięła się informacja w libmediach? Komitet Praw Człowieka ONZ próbował przeforsować zmianę interpretacji i uznać, że że prawo do życia powinno zapewniać dostęp do aborcji i eutanazji. Na to nie zgodziła się premier Beata Szydło przypominając, że jest to grono niewybrane demokratycznie i pomija wolę Państw-Stron MPPOiP. To Szydło ocaliła więc porozumienie od niedemokratycznej zmiany, a nie naciskała na wykreślenie jakiegokolwiek aktu.

Źródło: ordoiuris.pl

Komentarze

Zobacz także

NAWAŁNICE i BURZE: Jest pierwsza ofiara śmiertelna! Są też ranni!

Redakcja malydziennik

To już prawdziwa plaga! W Stalowej Woli policjanci pojmali kolejnego nożownika

Redakcja malydziennik

To państwo zakazało grania DESPACITO! Mają już dość?

Ładuję....