POLITYKA

"Prawa człowieka nigdzie nie nakazują narodowego samobójstwa”. Orban ostro jedzie po zwolennikach imigranckiego samobójstwa Europy

Ochrona granic jest dla Węgier nadal sprawą bezpieczeństwa narodowego o szczególnym znaczeniu – oświadczył w czwartek premier Węgier Viktor Orban, oceniając, że w najbliższych latach nie zmniejszy się presja na węgierską granicę.

Według Orbana nie można oczekiwać rozwiązania tego problemu z zewnątrz, z Brukseli, toteż „sami musimy się obronić”. Mówił o tym na ceremonii uroczystego zaprzysiężenia ponad 530 policjantów wyszkolonych w ochronie granicy.

 

Ocenił, że Węgry są obecnie jednym z najbezpieczniejszych państw Europy dzięki pracy żołnierzy i policjantów. „U nas nie ma terroryzmu, nie ma zbiorowej przemocy, nie wjeżdża się ciężarówkami w świętujący tłum” – oświadczył, podkreślając jednak, że nie oznacza to, iż także na Węgrzech nie dojdzie do podobnych tragedii.

 

Jego zdaniem zakończył się okres naiwności, iluzji i „musimy wyjść od tego, co widzimy, a nie od tego, co chcielibyśmy widzieć”. Jak zaznaczył, niektórzy uważają, że każda osoba przybywająca do Europy chce żyć zgodnie z tutejszymi zwyczajami i prawem, ale fakty świadczą o czymś wręcz przeciwnym.

 

Podkreślił, że imigranci są też ofiarami – m.in. przemytników ludzi i europejskich polityków obiecujących ich wpuszczenie. „Rozumiemy ich, ale nie możemy ulec ich żądaniom, nie możemy ich wpuścić do Europy. Prawa człowieka nigdzie nie nakazują narodowego samobójstwa” – powiedział.

 

Dodał, że wśród nielegalnych imigrantów są też terroryści i przez to w kilku państwach europejskich zginęli niewinni ludzie, płacąc własnym życiem za słabość swoich krajów.

 

Doradca Orbana ds. bezpieczeństwa wewnętrznego Gyoergy Bakondi powiedział w czwartek w programie radiowym, że mimo ostrych mrozów nie spada presja migracyjna na węgierskiej granicy i codziennie 80-100 osób usiłuje przedostać się na Węgry od strony Serbii.

 

W 2015 r. Węgry wzniosły wzdłuż granicy z Serbią i Chorwacją ogrodzenie w celu zatrzymania nielegalnych imigrantów. Wzmocniono też ochronę granicy. Imigranci zatrzymani w pasie 8 km od granicy z Serbią i Chorwacją są transportowani do najbliższego przejścia znajdującego się w ogrodzeniu granicznym i kierowani do strefy przejściowej. Zapowiedziano też oddelegowanie dodatkowych 3 tys. policjantów do ochrony granicy.

 

W 2015 r. roku na terytorium Węgier przedostało się do momentu zamknięcia granicy z Chorwacją i Serbią ponad 378 tys. migrantów. Do 5 lipca 2016 r. na Węgry przybyło 17 800 nielegalnych imigrantów, a po tym terminie udaremniono próbę przedostania się do kraju 9700 osób.

 

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Truciznę w tym kraju rozdają na prawo i lewo. Niemal każdemu…

Redakcja malydziennik

UWAGA WARSZAWO! Prawdziwy armagedon pogodowy nadciąga!

Redakcja malydziennik

Młodzi nie mają kontaktu z Kościołem. Zaledwie… procent młodzieży regularnie praktykuje!

Ładuję....