Polska grabi Donbas? Kwitnie współpraca z Rosją

Polska importuje coraz większe ilości węgla  z Rosji. Może to być też ten bezprawnie wywożony przez rosyjskie spółki z terenów kontrolowanych przez separatystów na Ukrainie.

– Rosja co roku wywozi bezprawnie z okupowanego Donbasu 2,8 mln ton antracytu o wartości (po przeliczeniu na dolary) – 288 mln USD – oświadczył Wadim Czernysz, minister ds czasowo okupowanych terytoriów Ukrainy.
Jego zdaniem są to działania mające na celu finansowanie prorosyjskich separatystów na wschodzie Ukrainy. – W Rosji starają się znaleźć źródła finansowania administracji okupowanych terenów. Biorą ukraiński węgiel, biorą ukraiński gaz z szelfu Morza Czarnego i wykorzystują do wspierania okupantów – mówił urzędnik. Dodał, że władze w Kijowie znają schematy wywozu do portów różnych państw, bezprawnie wydobytego węgla z części Donbasu zajętej przez separatystów.

Czy węgiel z Donbasu trafia do Polski? Trudno to sprawdzić, ale prawdopodobieństwo tego jest niemałe. Po pierwsze węgiel z okupowanych republik jest taki, jaki Polska najchętniej importuje; po drugie jest bardzo konkurencyjny cenowo (tańszy), a po trzecie węgiel nie pokonuje do Polski długich tras.

Polska jest jednym z państw, które z roku na rok importuje coraz więcej węgla. Podczas gdy jeszcze w 2015 roku kupiliśmy 4,9 mln ton rosyjskiego surowca, to w ciągu trzech kwartałów 2018 r import wyniósł ponad 14 mln ton (dane Eurostatu). Z tego 9,77 mln ton węgla przyjechało i przypłynęło z Rosji. To o 80 proc. więcej w ujęciu rocznym.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/kaczynski-wyp-aj-szokujacy-wpis-byle-ministra-kultury/

Komentarze




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.