POLITYKA

Po prostu WSTYD!

Warto zadać sobie pytanie, kim są dziś elity? Z perspektywy wydarzeń w willi mecenasa, który broni czołowych polityków w aferze, której skutkiem było grabienie Polaków, to słowo jest pełne wstydu. Dlatego należy szukać nowego znaczenia dla elitarnej postawy – pisze Paweł Zastrzeżyński.

Jeszcze parę lat temu jedynym wsparciem dla wielu ubogich osób, dla pozbawionych środków do życia rodzin były trasy przemierzane w poszukiwaniu surowców, które można było sprzedać. Puszkę po piwie za 5 groszy od sztuki, aluminium 6 zł za kg, ale przede wszystkim złoty graal czyli miedź w zawrotnej cenie. Punktami, gdzie Polacy mogli szukać wsparcia były właśnie śmietniki, podczas gdy elity przepijały i bawiły się za pieniądze, które spływały do głównego skarbca Państwa Polskiego z budżetu. Ludzie w naiwności, ale i z przymusu nabierali przekonania, że płacą do wspólnej kasy, aby z tych pieniędzy utrzymywać dom, Polskę.

 

Dziś wyraźnie widać, jak bardzo byliśmy oszukiwani. Jak totalnie okradani. Wystarczyło uszczelnić parę większych przestrzeni korupcyjnych poprzednich elit, aby nastąpił dosłowny BUM ekonomiczny.

Można odnieść wrażenie, że po ostatnich wydarzeniach zawiązanych z upadkiem elit, ta impreza u znanego mecenasa to pożegnalne przyjęcie przed udaniem się za kratki. Łabędzi śpiew.

Lecz to ciągle za mało w poszukiwaniu nowego znaczenia dla nadania miana elitarnego postępowania. Jednak można odnaleźć przypadek z naszego południa Polski, gdzie śmietniki już od jakiegoś czasu przestały być oblegane w poszukiwaniu wsparcia, ale od paru dni jedna osoba na nowo przechodzi zarośnięte szlaki zbieraczy surowców wtórnych. Osoba uśmiechnięta, ktoś mógłby powiedzieć, że pozbawiona wstydu i godności, że grzebie po śmietnikach, mimo że ma środki aby utrzymać się i godnie żyć.

Jednak czyny tej naszej przyjaciółki zawstydziły nas do głębi. Ona zbiera puszki po piwie, których jest zatrzęsienie, aby je sprzedać, a pieniądze przeznaczyć na MISJE!

Bogacze i ci majętni nie chcą się dzielić. Ona z niespotykanym uśmiechem, nie przejmując się niczym, a zwłaszcza opinią innych, działa w obszarze jej dostępnym.

I to jest prawdziwy personalny wzór do naśladowania. Czynienie dobra w przestrzeni jaka jest, a nie jaką sobie można wymarzyć.

Jednak ta osoba nie zostanie odznaczona przez Prezydenta RP medalem zasłużonym, choć z takiego przykładu mogłyby czerpać nowe młode ELITY polskiego narodu.

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Czy Przystanek Woodstock zostanie zamknięty? Na razie organizację Woodstock bada … prokuratura!

„Znajdujemy się na krawędzi globalnej apokalipsy”. Azjatycki kardynał ostrzega przed nowym Holokaustem!

Dobra zmiana dosięgnie także piratów drogowych! I słusznie

Redakcja malydziennik
Ładuję....