Po 10 dniach poszukiwań ziścił się najczarniejszy scenariusz. Policjanci znaleźli ciało 5-letniego Dawidka Żukowskiego. Zwłoki zostały odnalezione podczas przeszukiwania zbiorników wodnych. 

Dawidek był poszukiwany od ponad tygodnia. Według harmonogramu wydarzeń najpierw ok. godz. 17.00 jego ojciec  Paweł Ż. wyjechał wraz synem z Grodziska Mazowieckiego i skierował się w stronę Warszawy. Gdy już tam dotarł, wysłał do żony SMS-a, że „nigdy więcej nie zobaczy syna” i zawrócił do Grodziska! Samochód ok. 20 zaparkował blisko torów w Grodzisku, a ok. 20.52 mężczyzna rzucił się pod pociąg.

Czytaj także: Początek większego KONFLIKTU. Iran przejął BRYTYJSKI tankowiec

W sobotę (20 lipca) śledczy wrócili w okolice węzła Pruszków na autostradzie A2. Tam dokonali dramatycznego odkrycia.

„Niedawno policjanci prowadzący poszukiwania na trasie pomiędzy Warszawą, a Grodziskiem znaleźli ciało dziecka. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jesteśmy przekonani, że należy ono do 5-letniego Dawida. Wskazuje na to wiele cech wskazuje na to ubiór „

poinformował oficer prasowy Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji na konferencji prasowej.

Teraz rodzina musi zidentyfikować ciało. Policjanci są jednak niemal pewni, że mają do czynienia z poszukiwanym chłopczykiem.

Źródło: Polsat News / Mały Dziennik

Komentarze