POLITYKA

Petru tłumaczy się z Madery. ON NIC NIE ROZUMIE. A partyjne koleżanki mówią jeszcze głupiej!

Ryszard Petru wreszcie zaczął się tłumaczyć z wyjazdu na Maderę w szczycie Ciamajdanu. A tłumaczy się tak, że chyba lepiej byłoby, gdyby milczał.

Dziennikarzowi RMF FM odpisał krótko: „Były ustalone dyżury. Ja byłem w Wigilię”. Kłopot z tą wypowiedzią jest tylko taki, że kilka godzin wcześniej na portalu 300polityka ukazał się wywiad, w którym sam Petru przyznawał, że polityk, który wyjechałby na narty do 11 stycznia skompromitowałby się. I choć on sam nie pojechał na narty, to wyjazd na Maderę też chwalebny nie jest.

 

Ale jeszcze zabawniejsze niż wyjaśnienia Petru są wypowiedzi jego partyjnych koleżanek. One twierdzą, że protest był rotacyjny, więc nie ma się do czego przyczepić. A Katarzyna Lubnauer podczas konferencji prasowej dodała nawet, że Joanna Schmidt i Ryszard Petru polecieli do Portugalii, by załatwiać „sprawy wewnętrzne partii”. Aż się nie chce pytać, o jakież to wnętrze może chodzić.

Źródło: Twitter.com/RMF.fm

Komentarze

Zobacz także

UE nie nałoży na Polskę żadnych sankcji, tak jak chcą tego KOD-ziarze!

Redakcja malydziennik

Trump dogada się z Putinem? Ma mu sprzedać Ukrainę w zamian za…

Adam Gaafar

Nie KALININGRAD, a KRÓLEWIEC! Oto nowy pomysł Krystyny Pawłowicz

Redakcja malydziennik
Ładuję....