RELIGIA

Papież ostrzega: Świat jest w stanie wojny. Także nam Bóg wystawi rachunek za krew naszych braci i sióstr

Obyśmy mogli wreszcie powiedzieć: „Na świecie skończyła się wojna”. Tego życzył Papież podczas Mszy w kaplicy Domu św. Marty. W homilii nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Rodzaju o zakończeniu potopu. Błogosławiąc Noego i jego potomstwo, zawierając z nimi przymierze, Pan Bóg wypowiedział m. in. takie słowa: „Jeśli ktoś przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga” (Rdz 9, 6).

„Dzisiaj na świecie przelewa się krew – mówił Ojciec Święty. – Świat jest dzisiaj w stanie wojny. Umiera wielu braci i sióstr, również ludzie niewinni, a to dlatego, że wielcy, możni chcą kawałek ziemi, chcą trochę więcej władzy albo zysku pochodzącego z handlu bronią. A Słowo Pana jest jasne: «Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie; upomnę się o nią u każdego zwierzęcia. Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego o życie brata». Także nam, ludziom, którym się zdaje, że żyją w pokoju, Bóg wystawi rachunek za krew naszych braci i sióstr, którzy cierpią z powodu wojny”.

 

Franciszek zwrócił uwagę, że wojna zaczyna się w ludzkim sercu i dlatego każdy z nas jest odpowiedzialny za tworzenie i strzeżenie pokoju. Wszyscy powinniśmy postawić sobie pytanie: „Co czynię, żeby na świecie nie było już przelewu krwi?”.

 

 

„Wojna tu się zaczyna, a tam kończy. Czytamy o tym w gazetach, oglądamy to w telewizji… Dziś umiera tylu ludzi, a ziarno wojny, którym jest zazdrość, zawiść, zachłanność w moim sercu, jest wciąż to samo. Wyrosło, stało się drzewem. To bomba, która spada na szpital, na szkołę i zabija dzieci. Ciągle to samo. Wypowiedzenie wojny zaczyna się tutaj, w każdym z nas. Stąd pytanie: «Jak strzegę pokoju w moim sercu, w moim wnętrzu, w mojej rodzinie?». Trzeba strzec pokoju i nie tylko strzec, ale każdego dnia własnoręcznie go tworzyć. W ten sposób będziemy potrafili wprowadzić go na całym świecie” – powiedział Ojciec Święty.

 

Papież powrócił przy tej okazji do wspomnień z dzieciństwa. Opowiedział, jak przeżywano w Argentynie zakończenie drugiej wojny światowej.

 

„Pamiętam, zaczęły wyć syreny strażackie, a później przeczytaliśmy wiadomość w gazetach i mówiono o tym na mieście. Alarm włączano, aby zawiadomić, że coś się wydarzyło, jakaś tragedia czy coś innego. Od razu usłyszałem sąsiadkę, która zawołała moją mamę: «Pani Regino, proszę tu szybko przyjść». Mama wyszła trochę przestraszona: «Co się stało?». A ta kobieta wołała z drugiej strony ogrodu:  «Skończyła się wojna!» i rozpłakała się” – mówił Franiciszek.

 

Ojciec Święty zakończył homilię modlitwą: „Niech Pan da nam łaskę, byśmy mogli ze łzami w oczach powiedzieć: «Skończyła się wojna, wojna w moim sercu, w mojej rodzinie, w moim osiedlu, w miejscu pracy. Zakończyła się wojna na świecie»”.

Źródło: Radio Watykańskie

Komentarze

Zobacz także

NA DZIŚ! KONIECZNIE PRZECZYTAJ! Oto jak będzie wyglądał koniec świata!

Redakcja malydziennik

Małżeństwo na pokładzie samolotu? Papież miał do tego prawo, ale prawo kanoniczne bywa lepsze niż spontan!

Redakcja malydziennik

ZOBACZ do czego może doprowadzić cię analfabetyzm religijny! SZOKUJĄCE !

Redakcja malydziennik
Ładuję....