POLITYKA

Ostateczna decyzja, czy zabić niepełnosprawnego należy do matki, czyli PiS za wyborem

Nie ma już żadnych wątpliwości. PiS nie zamierza bronić życia, a jedynie zachęcać matki kasą, by odstąpiły od zabijania niepełnosprawnych. Takie wnioski trzeba wyciągnąć z wywiadu, jakiego udzieliła premier Beata Szydlo tygodnikowi „Do Rzeczy”.

Rząd, co jasno potwierdziła premier Beata Szydło, nie pracuje nad zakazem zabijania niepełnosprawnych czy mających nieodpowiednie pochodzenie. Zamiast tego skupia się nad projektem „za życiem”, który „daje kobiecie alternatywę, by mogła urodzić dziecko i mieć gwarancję, że nie zostanie sama, i że będzie miała pomoc od państwa. I jeśli w ten sposób uda się ją zachęcić, by dziecko urodziła, to będzie to sukces tego programu. Ostateczna decyzja będzie należała do niej” – oznajmiła premier.

 

Tłumacząc rzecz z politycznego na nasze, pani premier powiedziała, ni mniej nie więcej, tylko tyle, że wedle PiS-u o prawie do życia dzieci niepełnosprawnych, w tym dzieci z zespołem Downa, mają rodzice. Jeśli im się nie podobają to mogą zabić, a jeśli podobają, to mogą nie zabijać. Trudno nazwać to postawą pro life. To raczej postawa pro choice. Szkoda tylko, że PiS nie miał odwagi powiedzieć prawdy, gdy był na to czas, czyli przed wyborami. A skoro tego nie zrobił to trudno nie uznać, że okłamał tych obywateli, dla których obrona życia była ważna.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

MSWiA wydała instrukcję jak prawidłowo śpiewać Hymn Polski

Redakcja malydziennik

Ta szkoła łamie prawa człowieka. Uczniowie protestują. Poszło o…

Powstanie w getcie to również polskie powstanie. Cześć i chwała bohaterom!

Redakcja malydziennik
Ładuję....