POLITYKA

Ofiary dżihadysty z Berlina to ofiary polityki Angeli Merkel!!! Ona ma ich krew na rękach!!!

Za błędy polityczne, głupotę i krótkowzroczność (oby tylko to!!!) polityków płacą zwykli ludzie. I tak jest w przypadku polskich i niemieckich ofiar z Berlina. Za ich śmierć odpowiada politycznie i moralnie Angela Merkel. To na jej rękach ciąży ich krew.

Wiem, że to ciężkie oskarżenie, ale nie sposób nie sformułować innego. To niemiecka kanclerz stała się twarzą polityki, która prowadzi do kolejnych dramatów. Ona zaprosiła do Niemiec i Europy imigrantów z Bliskiego Wschodu, którzy przeprowadzają zamachy, gwałcą i mordują kobiety, molestują seksualnie. Ona chciała wymusić na innych krajach UE identyczną politykę. Teraz zbieramy jej efekty.

 

Polityk zaś, i o tym też warto pamiętać, nie odpowiada tylko za swoje – nawet najszlachetniejsze intencje – ale za realne skutki swoich działań. Idealizm, piękno pomocy, zapewnienia o konieczności przyjmowania uchodźców, a nawet pochwały kierowane w stronę Angeli Merkel przez duchowych przywódców, nie mogą więc przesłonić faktu, że realnym skutkiem polityki Merkel są gigantyczne problemy Niemiec, zamachy terrorystyczne, morderstwa na studentkach i masowe molestowanie kobiet. Tyle zostało po szlachetnych rzekomo intencjach.

 

Nie widać też żadnych korzyści z tej polityki. Imigranci z Bliskiego Wschodu w ogromnej większości nie polepszyli swojego losu, a często je nawet pogorszyli. Żyją w ośrodkach dla uchodźców i tam coraz bardziej się frustrują. Ani zwyczajni Niemcy, ani państwo niemieckie nie mają pomysłu na to, co z nimi zrobić. A wypłacany socjal to zdecydowanie za mało, żeby prowadzić życie, po jakie przyjechali do Europy uciekinierzy z Bliskiego Wschodu. W takiej sytuacji zupełnie naturalnie imigranci stają się (o ile wcześniej nie byli już żołnierzami dżihadu) znakomitą przestrzenią do werbunku dla rozmaitych sił terrorystycznych. One dają im poczucie godności i jasny cel.

 

I naprawdę nie trzeba było być prorokiem, by przewidzieć, że takie będą właśnie skutki polityki Angeli Merkel. Żadne państwo nie jest w stanie przetrwać takiego napływu całkowicie obcych kulturowo imigrantów, żadne służby nie są w stanie przebadać wszystkich przybywających, i żadna policja nie jest w stanie kontrolować całkowicie obcej cywilizacyjnie i językowo, a tak dużej, grupy. Minimum, wysiłku myślowego wystarczyło, by to zrozumieć. Jeśli ktoś nie jest w stanie takiego wysiłku podjąć, jeśli kieruje się emocjami, to jest złym politykiem. Politykiem, który skazuje swoich obywateli na śmierć w zamachach terrorystycznych.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Do tego, że poseł Niesiołowski obraża wszystkich, już się przyzwyczailiśmy. Ale tym razem to już pojechał na maksa

Redakcja malydziennik

Czy jutro Turcja stanie się dyktaturą ?

Redakcja malydziennik

Pierwsza rozmowa prezydentów Dudy i Trumpa. O czym rozmawiali?

Redakcja malydziennik
Ładuję....