Pięcioletni Dawidek Żukowski jest już poszukiwany od tygodnia. Właśnie pojawiły się nowe informacje w sprawie jego ojca, Pawła Ż, Okazuje się, że mężczyzna miał 200 tys. zł długu oraz córkę, z którą jego żona miała uciec na Ukrainę. 

Policja ustaliła harmonogram wydarzeń. Najpierw ok. 17 Paweł Ż. wyjechał wraz synem z Grodziska Mazowieckiego i skierował się w stronę Warszawy. Gdy już tam dotarł, wysłał do żony SMS-a, że „nigdy więcej nie zobaczy syna” i zawrócił do Grodziska. Samochód ok. 20 zaparkował blisko torów w Grodzisku, a ok. 20.52 mężczyzna rzucił się pod pociąg.

Czytaj także: Nowe fakty ws. zaginionego Dawidka. Prokuratura zaprzecza ostatnim doniesieniom

Dziennikarze TVN z programu „UWAGA!” dotarli do nowych informacji w tej sprawie. Z ich ustaleń wynika, że Paweł Ż. miał jeszcze córkę z pierwszego małżeństwa, z którą jego poprzednia żona uciekła na Ukrainę. Mężczyzna był też ponoć hazardzistą. W salonach gier miał być zadłużony na kwotę ok. 200 tys. zł.

Jak podała niedawno policja, w poszukiwania Dawidka jest obecnie zaangażowanych ok. stu funkcjonariuszy.Służby poinformowały także, że nie ma jeszcze wyników ekspertyz, dlatego nie można potwierdzić części doniesień, które pojawiły się ostatnio w mediach. Prokuratura zaprzeczyła z kolei, że znaleziono ślady biologiczne Dawidka w samochodzie ojca i na jego ubraniu.

Źródło: o2.pl

Komentarze