NIEMIECCY komandosi w mundurach NKWD. Najbardziej zuchwała AKCJA III RZESZY!

Enkawudzista nie tylko dał mu wiarę, ale nawet… bezpiecznie eskortował grupę dywersantów do sztabu w Majkopie, gdzie „Truszyn” zameldował się u komendanta garnizonu. Po przybyciu do miasta dowódca niemieckich komandosów zaczął prowadzić dokładne rozpoznanie terenu.

Wielki finał

Wieści o tym, co wydarzyło się w drodze do Majkopu szybko dotarły do generała NKWD, który przyjmował oddział Fölkersama. Dowódca komandosów został przywitany przez niego takimi oto słowami:

„Mieliście rację. Ci Kozacy to urodzeni zdrajcy. Daliście żołnierzom wspaniały przykład. Zapraszam towarzyszu, dziś wieczorem. Odtąd jesteście moim gościem”.

„Truszyn” i jego ludzie byli przygotowani i na taką ewentualność. W trakcie szkolenia uczyli się w końcu nie tylko specyficznego żargonu enkawudzistów, ale także… picia dużych ilości wódki. Zakrapiana impreza u enkawudzistów była poza tym doskonałą okazją do uśpienia ich czujności.

W przeddzień planowanego ataku, 7 sierpnia, Fölkersam posiadał już dość informacji potrzebnych do udanego przeprowadzenia akcji. Jeszcze tego samego dnia ruszyło natarcie niemieckich oddziałów pancernych. Zajęci obroną miasta sowieci nie przeczuwali, że ludzie, z którymi jeszcze do niedawna pili alkohol przy akompaniamencie bałałajki, za chwilę zwrócą się przeciwko nim…

Wykorzystując panujący chaos niemieckie oddziały specjalne dotarły do centrali łączności dowództwa radzieckiej armii. Po jej zdobyciu podłożyli materiały wybuchowe i wysadzili w powietrze. W wyniku tej akcji padły także polowe linie telefoniczne. Sowieci zostali pozbawieni możliwości komunikowania się pomiędzy oddziałami. Następnie ludzie „Truszyna” opanowali centralę telefoniczną, z której podawali fałszywą informację, że wydano rozkaz o ewakuacji miasta. Mieszkańcy i żołnierze zaczęli opuszczać Majkop.

Sukces, który niewiele zmienił

W międzyczasie część oddziału Brandenburg zabezpieczyła większość pól naftowych. Przed odwrotem sowieci zdążyli wysadzić tylko jeden obiekt. Gdy nad ranem 9 sierpnia do miasta wkroczyły oddziały V Korpusu, nie było już w nim praktycznie obrońców.

Mimo że plan zdobycia Majkopu przez grupę Fölkersama zakończył się niemal pełnym sukcesem, a w późniejszym czasie Niemcom udało się również dotrzeć w okolice miasta Grozny, Hitler musiał ostatecznie wycofać się z rejonu Kaukazu. Systematyczne niszczenie pół naftowych przez Sowietów oraz klęska 6. Armii gen. Paulusa pod Stalingradem coraz bardziej oddalały III Rzeszę od zwycięstwa w wywołanej przez nią wojnie.

Biorąc jednak pod uwagę wysoki stopień trudności, którym była obarczona akcja brandenburczyków, należy uznać ją za jedną z najbardziej spektakularnych misji przeprowadzonych w czasie II wojny światowej.

O tym jak trudne było zadanie, którego się podjęli, niech świadczy fakt, że wszelkie próby przeniknięcia osób trzecich do struktur radzieckiej bezpieki z reguły kończyły się dla śmiałków bardzo tragicznie.

Adam Gaafar

Fot. Adrian von Fölkersam (z prawej) razem z Otto Skorzenym, Budapeszt 1944 r. / Bundesarchiv, Bild 101I-680-8283A-30A / Faupel / CC-BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Komentarze