„Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier sprawą honoru narodowego jest nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciwko Polsce” – pisał w lipcu 1939 r. premier Węgier Pal Teleki w liście do samego Adolfa Hitlera.

Gdy widmo wojny stawało się coraz bardziej realne, Adolf Hitler próbował pozyskiwać do sojuszu militarnego kolejnych sprzymierzeńców. Był przekonany, że Węgrzy, których przekonywał dotąd do siebie przyznając im utracone po I wojnie światowej terytoria, bez namysłu przyłączą się do walki po jego stronie. W lipcu 1939 r. mocno się jednak przeliczył.

Czytaj także: Syn ukraińskiego zbrodniarza do POLAKÓW: „Chciałbym wam napluć w TWARZ!”

W tym czasie stosunki pomiędzy Polską i Niemcami były już bardzo napięte. Hitler zerwał deklarację pomiędzy Warszawą  i Berlinem o niestosowaniu przemocy, a minister Józef Beck wygłosił słynną mowę. Szef polskiej dyplomacji przekonywał w niej, że „Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da”.

Przygotowujący się do wojny Führer postanowił solidnie się przygotować. Terytorium Węgier miało w jego planach posłużyć do ochrony południowej flanki na froncie. Niemcy zamierzali też transportować przez ten kraj swój sprzęt wojskowy.

Hitler wysłał w tej sprawie notę dyplomatyczną do ówczesnego premiera Węgier, hrabiego Pal Telekiego. 24 lipca 1939 r. nadeszła nieoczekiwana odpowiedź. Szef rządu w Budapeszcie pisał w liście:

„Kierując się głęboką wiarą w siły Osi-Berlin, mam zaszczyt oświadczyć w imieniu rządu Królestwa Węgierskiego, że w wypadku konfliktu generalnego Węgry uzgodnią swą politykę z polityką mocarstw osi (…) W obecnym stanie rzeczy Węgry, z uwagi na względy moralne, nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciwko Polsce. Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe niż wezmę udział w inwazji na Polskę. Ze strony Węgier sprawą honoru narodowego jest nie brać udziału w jakiejkolwiek akcji zbrojnej przeciwko Polsce”. 

Ta odpowiedź miała ponoć bardzo rozwścieczyć Hitlera. Pomimo dalszego nacisku Ribbentropa na innych polityków węgierskich, Budapeszt nie zamierzał obierać kursu przeciwnego do tego, jaki w swoim liście wyraził premier Teleki.

Azyl dla Polaków

Co więcej, szef węgierskiego MSZ István Csáki zapewniał Józefa Becka, że wobec kolejnych nalegań niemieckich w sprawie inwazji na Polskę, jego kraj bierze nawet pod uwagę… akcję zbrojną przeciwko III Rzeszy!

Najistotniejsze w tej historii są jednak nie tylko słowa, ale i czyny. Gdy 17 września 1939 r. Polacy zostali zaatakowani od Wschodu przez Sowietów, rząd węgierski otworzył dla nich swoje granice. Szacuje się, że do końca września gabinet Telekiego przyjął ok. 100 tys.  żołnierzy i ok. 20 tys. uchodźców cywilnych.

Węgrzy po raz kolejny pokazali, że w potrzebie zawsze możemy na nich liczyć. Zarówno przed wojną, jak i w jej trakcie, tamtejsi politycy niejednokrotnie podkreślali łączące nas od stuleci więzy przyjaźni.

Fot. Hrabia Pal Teleki / Wikimedia Commons – domena publiczna

Komentarze