RELIGIA

Nie ma chrześcijaństwa bez… Bezlitosna ocena dla zwolenników Komunii dla rozwodników w ponownych związkach

Ewangelia na uroczystość Męczeństwa Jana Chrzciciela z całą mocą przypomina, że nie ma innej drogi niż odrzucenie pomysłów luzowania dyscypliny sakramentów (a w istocie doktryny o nierozerwalności małżeństwa). Jeśli bowiem rację mają jej zwolennicy, to śmierć Jana Chrzciciela jest kompletnie bez sensu.

Dzisiejsza uroczystość przypomina bowiem z całą jednoznacznością, że nie ma chrześcijaństwa bez obrony małżeństwa i jego trwałości. Św. Jan Chrzciciel umarł, bo „wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata”. 

 

Obowiązek napominania, ale także obrony małżeństwa nadal jest nam zadany. Naszym celem nie jest sprawdzanie, czy przypadkiem nie da się poluzować dyscypliny, ale mówienie prawdy na temat małżeństwa. A gdy trzeba męczeństwo na wzór Jana Chrzciciela czy św. Tomasza Morusa. Innej chrześcijańskiej drogi nie ma. 

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Maly Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Kard. Marxowi kompletnie odbiło. Homolobby niszczy rodzinę i Kościół, a on je w tym wspiera

Dręczą cię pokusy? To znaczy, że Papież mówił do ciebie! PRZECZYTAJ

Redakcja malydziennik

UWAGA! Biskupi ostrzegają! Jest tylko jeden sposób, by uratować ludzkość od tragedii!

Ładuję....