POLITYKA

Nie chcieli posyłać córki z zespołem Downa do zwykłej szkoły, dlatego stworzyli swoją własną. Z łaciną i logiką! Brawo!

Uczniowie z zespołem Downa uczą się łaciny i logiki razem z pełnosprawnymi dziećmi. A to wszystko w Immaculata Classical Academy, szkole katolickiej w Louisville w Stanach Zjednoczonych.

Szkoła kładzie nacisk na "edukację serca" oraz filozofię edukacyjną dostosowaną do możliwości każdego ucznia. Około 15 procent uczniów ma specjalne potrzeby edukacyjne. "Kiedy patrzysz na uczniów z zespołem Downa, tak naprawdę widzisz, co to naprawdę znaczy być człowiekiem" – mówi dyrektor placówkiMichael Michalak.

 

"Nie możesz nauczyć się współczucia z książek” – wyjaśnił Michalak. Powiedział, że uczniowie Immaculata Classical Academy zyskują "zdolność dawania siebie, aby pomagać innym" poprzez wzajemny mentoring, który ciągle odbywa się w klasach.

 

Szkoła powstała w 2010 roku. Jej założycielami byli Michael i Penny Michalak. Para marzyła bowiem o szkole, w której uczniowie z zespołem Downa, tacy jak ich córka Elena, nie byliby oddzieleni od swojego rodzeństwa”  "Klasyczna edukacja jest, jak sądzę, najlepszą edukacją dla dziecka ze specjalnymi potrzebami, ponieważ jest to edukacja we wszystkim, co piękne, prawdziwe i dobre, jest idealna dla tych dzieci" – mówi Pennay Michalak. 

 

Obecnie w szkole uczy się 160 uczniów. Placówka ta jest inspiracją dla innych szkół katolickich: „Każdy, kto odwiedza naszą szkołę, zawsze mówi: O mój Boże, jaka radość płynie z tego miejsca!" – mówią jej twórcy. 

 

"Modlitwa jest powietrzem, którym oddychamy, dzień zaczynamy modlitwą, każda lekcja zaczyna się i kończy modlitwą” – – mówi Penny, która powierzyła szkołę Matce Bożej oraz św. Maksymilianowi Kolbe, który jest jej patronem.

 

"Cała nasza filozofia polega na nauczaniu każdego dziecka tak, jak gdybyśmy nauczali dziecko Chrystusa, tak traktujemy każdego ucznia" – kontynuje Penny.

 

Założyciele szkoły mówią, że są świadomi swojego wyjątkowego świadectwa i roli w świecie, w którym wiele dzieci z zespołem Downa jest abortowanych. Na corocznym Marszu dla Życia w Waszyngtonie uczniowie z tej placówki mają znaczki: "Aborcja nie jest lekarstwem na zespół Downa". Uczniowie także modlą się o prawo, które chroniłoby dzieci z zespołem Downa w brzuchu mamy. 

 

Michalakowie adoptowali troje dzieci z zespołem Downa. "Kiedy robisz coś, do czego czujesz się powołany przez Boga, jest to powołanie, to jest misja. Jak możesz nie być  w pełni radosny, kiedy wiesz, że to jest wola Boża. To bardzo satysfakcjonujące”.

Źródło: Catholic News Agency/Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Chiny grożą Trumpowi. Jest niebezpiecznie!

Redakcja malydziennik

Nie zgadniesz czym zajmuje się dziś Parlament Europejski. Podpowiadamy: nie Polską, nie emigrantami, nie kryzysem dyplomatycznym, tylko…

Bezrobocie w Polsce najniższe od wielu lat. 500 plus nie rozleniwia

Redakcja malydziennik
Ładuję....