CYWILIZACJA

Nawet w księgarni charytatywnej nie chcą książki Dona Browna. "NIe przynoście nam już "Kodu Da Vinci"

Klienci znaleźli świetny sposób na pozbycie się książki, która swego czasu była "hitem" wydawniczym, a teraz ląduje w składach makulatury albo… przekazywana jest na cele dobroczynne. Ku rozpaczy tych, którzy zbiórki organizują.

Właściciele jednej z księgarń charytatywnych zaapelowali do darczyńców, by – jeśli mogą – nie oddawali im kolejnego egzemplarza książki Dana Browna, bo tych mają pod dostatkiem. Proszą więc, by przynosili inne książki lub płyty. Napisali nawet specjalną prośbę, którą może przeczytać każdy odwiedzający sklep.

 

Kierownik księgarni Phil Broadhurst mówi, że nie ma dnia, żeby ktoś na cele charytatywne nie przekazywał „Kodu Da Vinci”. To jest aż zabawne. My nie możemy sprzedawać tylko tej jednej książki, dlatego prosimy o inne”.

 

To nie pierwszy raz, kiedy „hit wydawniczy” oddawany jest do księgarni charytatywnej. W zeszłym roku trafiły tam setki egzemplarzy „50 twarzy Greya”. Wówczas także właściciele prosili, by już im tej książki nie przynosić. Magazynowanie po prostu za dużo kosztuje. 

Źródło: metro.co.uk/Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Fińska ekspedientka dała nauczkę murzyńskim złodziejaszkom!

Redakcja malydziennik

Imigrant na kilka godzin zatrzymał ruch pociągów w Kolonii. Powód? Nie dostał…

Redakcja malydziennik

Włoski księgowy świadomie zaraził wirusem HIV 30 kobiet! Został aresztowany i…

Redakcja malydziennik
Ładuję....