RELIGIA

Nauczanie moralności seksualnej w Wielkiej Brytanii jest jak rozmowa z alkoholikiem

Próba nauczania moralności w Wielkiej Brytanii jest, jak rozmowa z alkoholikiem, który agresywnie reaguje na racjonalne argumenty. Taką opinię sformułował biskup Philip Egan, ordynariusz Portsmouth.

– Po chwili, nie mogąc argumentować w zgodzie z rozumem, oni stają się wściekli i odpowiadają w taki właśnie sposób – mocno podkreślił biskup. 

 

W ten sposób odniósł się on do stwierdzenia Louise Casey (w konserwatywnym rządzie brytyjskim odpowiada ona za integrację), która uznała, że szkoły katolickie nie mogą nauczać, że „małżeństwa” homoseksualne są złe. – Nie jest OK to, że szkoły katolickie są homofobiczne i nastawione przeciw małżeństwom gejowskim – przekonywała polityk. – Mam problem z wyrażaniem religijnego konserwatyzmu, bowiem często jest on antyrównościowy – dodała. 

 

Biskup Egan odpowiadając na te „mądrości” podkreślił, że zakazanie szkołom katolickim nauczania wiary jest żywcem przeniesione z książek Orwella.

Źródło: CNS

Komentarze

Zobacz także

Każda sytuacja jest wyjątkowa, o każdej wypowiedział się Jezus

Redakcja malydziennik

Papież ujawnia, czym jest posługa diakona i mówi wprost: to integralny element posoborowej odnowy

Redakcja malydziennik

„Od kilku dni przychodzi mi na myśl słowo, które wydaje się brzydkie…". O czym mówi Papież?

Redakcja malydziennik
Ładuję....