POLITYKA

„Nasza córeczka wstała z martwych!” Mała Eden narodziła się po raz drugi

3-letnia Eden Carlson z Arkansas wpadła do przydomowego basenu i niemal utonęła. Jej mózg nie pracował, a serce nie biło przez dwie godziny. Dr Paul Harch z Luizjany dokonał jednak cudu

Kristal i Chris Carlson mieli już czworo dzieci, ale cały czas marzyli o kolejnym. W końcu po sześciu latach starań, 28 marca 2014 roku na świat przyszła maleńka Eden. „Jej narodziny były cudem” – mówi jej mama.

 

Eden miała szczęśliwy dom, trzech braci i siostrę. Wydawało się, że nic nie zakłóci tej sielanki. 

 

Ten lutowy dzień zmienił jednak wszystko. 29 lutego 2016 r. Kristal była w domu z Eden i dwoma synami (14- i 15-letnim). Wczesnym popołudniem Kristal postanowiła wziąć prysznic. Kiedy wróciła z łazienki, Eden nie było, tam gdzie ją zostawiła. W pierwszej chwili mama pomyślała, że dziewczynka bawi się z chłopcami w innej części domu. Kiedy jednak zaczęła ją wołać, a ona nie odpowiadała, kobieta zaczęła się denerwować. 

 

Skoro dziecka nie było w domu, to może poszło… do basenu – pomyślała mama. Ta myśl wydawała jej się nieprawdopodobna, bo basen oddzielały ciężkie drzwi. Jakaś siła jednak popychała Kristal w tamtą stronę. To, co zobaczyła, będzie w jej pamięci już na zawsze. Jej córeczka bezwładnie pływała w wodzie. Mogła tam być już kwadrans. 

 

Mama szybko wyciągnęła dziecko z wody, rozpoczęła reanimację. W tym czasie siostra Eden wezwała ratowników. Serce dziewczynki nie biło mimo reanimacji. 

 

Kiedy 20-osobowy zespół lekarzy i ratowników walczył o życie Eden, jej mama poprosiła ma Facebooku o modlitwę za córkę. Dziś wie, że to był prawdziwy modlitewny szturm, bo stał się cud. Po 100 minutach reanimacji serce Eden podjęło pracę. 

 

Dziewczynka trafiła do Arkansas Children’s Hospital. Tam lekarze nie mieli dobrych wieści dla jej rodziców. Zapowiedzieli, że jej stan jest beznadziejny. Ma bowiem nie tylko uszkodzony mózg, ale też nerki i wątrobę. Dawali jej maksymalnie 48 godzin życia. 

 

Eden jednak tak łatwo się nie poddawała. Po miesiącu rodzice zabrali ją do domu. Dziewczynka nie chodziła, nie mówiła, karmiona była sondą. 

 

Rodzice  walczyli dalej. Zaleźli specjalistę, który zajął się ich dzieckiem i dokonał kolejnego cudu. Ten cudotwórca to dr Paula Harch z Luizjany, który specjalizuje się w tak zwanej tlenoterapii hiperbarycznej (HBOT).    Pacjent umieszczany jest w specjalnej komorze ciśnieniowej wypełnionej czystym tlenem. Lekarze mieli już dowody, że taka terapia pomaga pacjentom z uszkodzeniem mózgu.

 

Było jednak pewne ale…  Dr Harch nigdy nie pracował z tak młodym pacjentem jak Eden. Podjął jednak to wyzwanie: „Nie oczekiwaliśmy za wiele. Mieliśmy po prostu nadzieję, że Eden będzie w stanie się z nami w jakiś sposób porozumiewać” – opowiada jej mama. 

 

To, co się wydarzyło, przeszło najśmielsze oczekiwania wszystkich. Z każdą 45-minutową sesją terapeutyczną stan Eden się poprawiał. Dziewczynka stopniowo odzyskała umiejętności motoryczne, zdolności poznawcze, zaczęła jeść i mówić. Półtora roku po wypadku śmieje się, mówi, a nawet uczy się chodzić, a w jej mózgu nie ma żadnych zmian. 

 

Źródło: www.theepochtimes.com/Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Korwin skompromitowany i ośmieszony w brytyjskiej telewizji!

Taka zmiana nam się podoba. Zero tolerancji dla przybytków rozpusty, bo to strefa grzechu

Redakcja malydziennik

Prezydent Duda jest prawdziwym wizjonerem! "To wielka idea." Dowiedz się, jak chce doprowadzić do rozkwitu współpracy państw Trójmorza

Ładuję....