Patryk H. nagrywał telefonem komórkowym brutalne zatrzymanie Igora Stachowiaka na wrocławskim rynku. Już dwa lata temu prokuratura prowadziła w jego sprawie postępowanie, wówczas śledczy nie dopatrzyli się niczego niewłaściwego w jego postępowaniu i sprawa została umorzona. Teraz niespodziewanie nastąpił powrót do niej i Patryk H. usłyszał zarzuty.

Patryk H. jest oficjalnie podejrzany o naruszenie nietykalności cielesnej dwóch policjantów. Miało do tego dojść w maju 2016 r., gdy nagrywał telefonem komórkowym zatrzymanie przez policję Igora Stachowiaka. Niedługo potem Stachowiak nie żył – zmarł wielokrotnie rażony paralizatorem w policyjnej toalecie.

Śledczy zarzucają Patrykowi H. „użycie przemocy wobec funkcjonariuszy policji i naruszenie ich nietykalności cielesnej”. – Jednego z policjantów Patryk H. pchnął, a drugiego szarpał za rękaw – wyjaśnia rzeczniczka wrocławskiej Prokuratury Okręgowej. Według śledczych Patryk H. chciał utrudnić policjantom interwencję wobec Igora Stachowiaka.

Patryk H. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Grozi mu do trzech lat więzienia.

W sprawie śmierci Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie pozostaje niewyjaśnionych wiele kwestii. Choćby to, dlaczego zaginęło nagranie z 12 spośród 13 kamer w policyjnym budynku – raptem tego dnia przestały działać. Prokuratura jednak tego wątku nie sprawdziła.

Źródło: naTemat.pl

Fot. Pixabay

Zobacz też: https://malydziennik.pl/nietypowy-rodzinny-biznes-interweniowala-policja/