CYWILIZACJA

„Myślałam, że go chronię” – szokujące wyznanie matki ukrywającej przed synem chorobę

Audrey Kindregan miała wszystkie możliwe formy terapii nowotworowej. Mimo wszystko prezentuje niezwykle pozytywne podejście do życia: „jesteśmy tu na dobre, a nie na długo”. Największym problemem było jednak powiedzenie synowi o chorobie.

39-letnia Audrey Kindergan miała nawrót choroby nowotworowej w 2014 roku. Postanowiła jednak ukrywać prawdę o chorobie przed synem. Jednak 9-letni Oisin zaczął domyślać się, że coś jest nie tak. Kobieta opowiedziała o całej sytuacji gazecie Irish Times. Powiedziała także, że najbardziej pomógł im program Climb.

 

„Kłamałam, bo się bałam” – mówi szczerze Audrey. Nawrót choroby nastąpił po trzech latach. Przy pierwszej diagnozie rodzice nie bali się mówić szczerze synowi o nowotworze w organizmie matki, „ale tak naprawdę znaczyło to niewiele dla niego w tym wieku”. Chłopiec miał wtedy 6 lat.

 

Po latach okazało się jednak, że Audrey doznaje krwawień, które są objawami nawrotu choroby. Potwierdziła to ostatecznie biopsja. Po wyniki została zaproszona na 11.30, kobieta odpowiedziała jednak, że nie jest jednak dostępna w tym czasie, co pokazuje jej typowy humor. Gdy lekarze potwierdzili nawrót choroby spróbowała oszukać syna.

 

Zamiast wyznania powiedziała mu, że ludzie chorzy na raka czasem musza po dwóch latach otrzymać zastrzyk tylko aby wspomóc układ odpornościowy. Chłopak zaakceptował to, ale nabrał podejrzeń, gdy matka przyjmowała kolejnych gości i liczne prezenty.

 

Kobieta nie przyznaje się jednak do okłamywania syna: „myślałam, że go chronię, a wcale tak nie było – był cały zmieszany” – powiedziała w trakcie rozmowy z Irish Times. Do wyznania prawdy skłoniła ją śmierć matki a także pogorszenie się jej stanu zdrowia. Matka powiedziała prawdę dopiero po dwóch latach. Już wówczas 11-letni Oisin przyznał, że podejrzewał to i bardzo cierpiał z powodu okłamania go.

 

W trakcie terapii i kolejnych operacji przywrócono jej częściowo zdrowie. Gdy w 2016 roku mogła wrócić do domu czuła się jak nowonarodzona: „byłam wtedy najmłodsza w ciągu tych 40 lat życia” – powiedziała.

 

Audrey miała przebywać w domu, ale jak sama przyznaje, nie była w stanie tego zrobić. „Nie przeszłam przez to wszystko tylko po to, żeby do końca życia siedzieć w domu i ubolewać nad sobą (…). Powrót do pracy dał Oisinowi poczucie normalności, a to bardzo ważne dla mnie. W tym wszystkim to on był dla mnie najważniejszy” – powiedziała gazecie. Teraz jej mąż pracuje na lotnisku, a ona zaczęła pracować na część etatu, bo ze względu na zdrowie nie chciano jej zatrudnić na więcej. „Tylko dlatego, że masz raka, rachunki nie przestaną przychodzić do drzwi” – żartuje.

 

 

Aby pomóc Oisinowi Audrey odnalazła program Climb, który ma pomóc dzieciom w zaakceptowaniu choroby bliskich osób. Chłopak poznał tam dzieci z podobnymi problemami. Kobieta zaangażowała się w program i ma zamiar pomóc w organizowaniu podobnego kursu w pobliskim Ballinasloe.

 

Kobieta cieszy się każdym dniem i już planuje wyjazd na rocznicę ślubu. Obecnie kolejnym wyznacznikiem czasu jest bierzmowanie Oisina w kwietniu. Podkreśla także wagę modlitwy, nie zmienia to jednak faktu, że miała momenty załamania, w których zadawała pytanie „Boże, dlaczego ja?”.

 

 

„Jesteśmy tu na dobre, a nie na długo” – podsumowała swoje podejście do czasu spędzonego w tym życiu. „Byłam chora, byłam cierpiąca i myślałam tak samo. Mówię to ludziom i to ich szokuje, ale dla mnie to normalne”.

 

Climb to program pomagający dzieciom w wieku od 5 do 12 lat w których rodzinach zdiagnozowano przypadek raka. Metoda została rozwinięta w Stanach Zjednoczonych. „Climb” to dosłownie „wspinać się”, jednocześnie jest to skrót od angielskiego „momenty bohaterstwa to także część życia dzieci”.

Źródło: irishtimes.com

Komentarze

Zobacz także

Francja się budzi. Dziesiątki tysięcy protestują przeciwko zabijaniu dzieci i proaborcyjnej, lewackiej cenzurze

Redakcja malydziennik

Poznaj NOWĄ świętą, która złożyła ślub… doskonałości. Zachęca do wartości potrzebnych w obecnym świecie

Redakcja malydziennik

W Watykanie jest KORUPCJA. Co Franciszek zamierza z tym zrobić?

Ładuję....