POLITYKA

Mewa porwała PSA i odleciała! Zobacz, jak do tego doszło

Mewa porwała psa i odleciała. Właściciele poszukują małego Gizmo. Wciąż nie wiadomo, gdzie teraz jest.

Mewa nie miała problemu ze złapaniem i podniesiem psa. Nawet dała radę gdzieś z nim odlecieć. Mały Gizmo jest chihuahuą. Ma 4 lata i waży zaledwie 2 kilogramy. Nic więc dziwnego, że ptak go porwał. Ale jak to się stało?

 

CZYTAJ TAKŻE: Ojciec BOHATER! Uratował synka przed ŚMIERCIĄ. Chłopiec wpadł do…

 

Właściciele byli razem z psem w swoim ogrodzie w Wielkiej Brytanii. Gdy nagle właścicielka Gizmo, Becca Hill, zauważyła, że mewa obniża lot nad ich ogrodem i łapie pieska za kark! Jej partner próbował złapać go za łapki, jednak nie dosięgnął. Mewa odleciała w niewiadomym kierunku i zabrała psa w nieznane. Właściciele proszą w mediach o pomoc w odnalezieniu Gizmo.

 

Eksperci twierdzą, że przypadek, kiedy mewa porywa psa jest bardzo rzadki. Ostatnio jednak ptaki coraz bardziej się ośmielają. Porwania psów przez mewy są coraz częściej odnotowywane w nadmorskich miastach Wielkiej Brytanii.

 

Źródło: onet.pl

Komentarze

Zobacz także

No i proszę! Trump publicznie zapewnił że Stany Zjednoczone będą wspierać NATO. Ale jest jeden warunek?

Nałęcz obrzydliwie o Kaczyńskim – "seks w zdechłym szczurze"!

Redakcja malydziennik

Terroryści coraz bardziej NIEBEZPIECZNI. O mały włos, a do tragedii doszłoby w Berlinie

Ładuję....