Siedmiomiesięczne dziecko zmarło w Niemczech po ugryzieniu w głowę przez psa należącego do rodziny.

Tragedia rozegrała się w miejscowości Bad Koenig k. Darmstadt. Według policji pies był mieszańcem amerykańskiego straffordshire teriera. Nie wiadomo, co wywołało atak zwierzęcia. Straffiki, jak mówią o nich właściciele, słyną ze swoich pokładów cierpliwości do dzieci. W ojczyźnie nadano im nawet przydomek „niania”.

Tragiczny incydent miał miejsce w poniedziałek wieczorem w domu dziecka. Malucha zabrano pośpiesznie do szpitala. Udało się przez chwilę ustabilizować jego stan, niestety tego samego dnia zmarł.

Psa zabrano do schroniska. Zdaniem pracowników placówki to „agresywne zwierzę”. 23-letni ojciec dziecka i właściciel psa sam wezwał policję. Oboje rodzice są w szoku i pod opieką psychologa.

Przez niemieckie media w zeszłym tygodniu przeszła historia zagryzienia dwóch osób przez niemal identycznego psa.

 sks/o2

Komentarze