– Czy to dalmatyńskie ostrygi? – zapytał nieśmiało włoski korespondent wojenny. Chorwacki dyktator zdjął delikatnie pokrywę wiklinowego kosza. – To prezent od moich wiernych ustaszy: dwadzieścia kilo serbskich oczu – odparł z uśmiechem.

Powyższy dialog pochodzi z głośnej książki reportażowej „Kaputt” autorstwa włoskiego dziennikarza Kurta Ericha Suckerta publikującego pod pseudonimem Curzio Malaparte. Związany w przeszłości z partią faszystowską reporter stał się z czasem jednym z największych krytyków systemów totalitarnych.

Czytaj także: Wrzucali żywe dzieci do ognia i patrzyli jak giną. Potworne opisy ukraińskich zbrodni

W 1941 r. Malaparte dwukrotnie zawitał do Zagrzebia, gdzie gościł u proniemieckiego dyktatora marionetkowej Chorwacji Ante Pavelicia. Początkowo dziennikarz nabijał się z jego fizycznych niedoskonałości, nie mając jeszcze pojęcia, że ma do czynienia z człowiekiem, który już rok później zostanie okrzyknięty przez prasę brytyjską największym zbrodniarzem XX w.

„Na frontowej ścianie domu naprzeciwko (…) widniała olbrzymia podobizna Ante Pavelicia (…). Portret odbity był czarno na papierze lekko zielonkawym. (…) Patrzył na mnie wielkimi czarnymi oczyma, głęboko osadzonymi pod twardym, upartym, niskim czołem. Usta miał duże, o grubych wargach, nos prosty i mięsisty, wielkie uszy. Nigdy bym nie uwierzył, że człowiek może mieć uszy takie ogromne i takie długie. Zwisały aż do połowy policzków, śmieszne i poczwarne. Pomyślałem, że to z pewnością efekt błędnej perspektywy, po prostu błąd rysownika, autora portretu”.

– pisał ironicznie Malaparte.

ustasze
Ante Pavelić pozdrawia członków chorwackiego parlamentu, luty 1942 r. / Fot. Wikimedia Commons

Kosz pełen serbskich oczu, które Pavelić miał rzekomo pokazać Włochowi podczas drugiej audiencji w Zagrzebiu, był jednak najpewniej historią zmyśloną lub przynajmniej znacznie ubarwioną. Wiarygodność tego przekazu przekreśla już sama waga gałki ocznej człowieka, wynosząca w przybliżeniu ok. 7 g. Oznacza to, że w wiklinowym koszu Pavelicia musiałoby się znajdować prawie 3 tys. „dalmatyńskich ostryg”, a co za tym idzie – musiałby on być rozmiarów sporej wanny.

Mimo to  potworne zbrodnie, których Chorwaci dopuścili się w czasie II wojny światowej, znacznie wykraczały poza  wybujałą – jak sądzą niektórzy – wyobraźnię włoskiego korespondenta.

Bałkański kocioł

Wieloetniczna Jugosławia była targana konfliktami wewnętrznymi. Największe napięcia występowały zwłaszcza pomiędzy sprawującymi nieformalną hegemonię w kraju Serbami i dążącymi do wzrostu swoich wpływów Chorwatami. Spory te miały zarówno podłoże etniczne i polityczne, jak i wymiar religijny. Deklarowane wyznanie było w tym czasie ważnym czynnikiem rozróżniającym poszczególne grupy oraz ważnym elementem tożsamości narodowej.

Hierarchowie różnych wyznań i religii nierzadko zabierali zresztą głos w ważnych sprawach dotyczących kierunku polityki Jugosławii. I tak, gdy władze państwa zamierzały  podpisać konkordat z Watykanem, doszło do zdecydowanej reakcji Serbskiej cerkwi prawosławnej. Duchowni – obawiając się, że taka umowa może doprowadzić do wzrostu pozycji katolickich Chorwatów – zagrozili wykluczeniem ze wspólnoty każdego Serba, który poparłby ten pomysł.

Ostatecznie do zawarcia traktatu ze Stolicą Apostolską nie doszło, ale konflikty na tle wyznaniowo-politycznym trwały dalej. Powszechną praktyką było organizowanie przez Serbów obchodów religijnych w dniu ważnego święta Chorwatów i na odwrót. W tej sytuacji król Jugosławii Aleksander I Karadziordziewić postanowił zaprowadzić porządek, zakazując istnienia odrębnych, narodowościowych partii politycznych.

Decyzja monarchy sprowadziła na niego wrogość dążących do secesji członków Chorwackiej Partii Prawa. Tymczasem wzrost napięć w kraju zmusił króla Aleksandra do zawieszenia konstytucji. W kraju zapanowała monarchia absolutna.

ustasze
Ante Pavelić na spotkaniu z Adolfem Hitlerem / Fot. Wikimedia Commons

Ustasze – chorwaccy faszyści

Jeden z czołowych chorwackich separatystów – wspomniany już dr prawa Ante Pavelić – postanowił wówczas opuścić kraj. Udał się do Włoch, gdzie został przyjęty przez samego Benito Mussoliniego, który zamierzał wykorzystać Chorwatów do swoich przyszłych imperialistycznych celów.

W styczniu 1929 r.  Pavelić założył nacjonalistyczną organizację o nazwie Ustaša – Hrvatski revolucionarni pokret (Ustasze /chorw. powstańcy/ – Chorwacki Ruch Rewolucyjny). Rosnące w siłę bojówki ustaszowskie koncentrowano w obozach szkoleniowych we Włoszech i na Węgrzech. Podstawę ideologiczną ruchu stanowił krótki manifest, w którym stwierdzano między innymi:

„Ustaša ma za zadanie wszystkimi możliwymi środkami, ze zbrojnym powstaniem włącznie, oswobodzić spod obcego jarzma Chorwację, tak aby stała się ona w pełni samodzielnym i niepodległym państwem na całym swoim historycznym terytorium”.

Aleksander I nie zdawał sobie wtedy jeszcze sprawy, jak niebezpieczne ugrupowanie stworzył za granicą Pavelić. Już wkrótce faszystowscy rewolucjoniści mieli doprowadzić do zguby króla południowych Słowian.

W 1934 r. Pavelić podpisał wyrok na znienawidzonego monarchę – zawarł tajną umowę na zabójstwo Aleksandra I z macedońskim rewolucjonistą Włado Czarnoziemskim. Plan zrealizowano 9 października tego samego roku podczas wizyty króla w Marsylii.

Wódz Chorwatów

W zamachu przeprowadzonym przez macedońskiego watażkę śmierć poniósł także francuski minister spraw zagranicznych Louis Barthou. Dopiero po 40 latach ustalono, że polityk zginął nie z rąk zamachowca, lecz został przypadkowo zabity przez policjanta strzelającego do Czarnoziemskiego. Przy okazji warto dodać, że zabójstwo Aleksandra I było pierwszym zamachem na głowę państwa uwiecznionym na taśmie filmowej.

Konsekwencją tamtego wydarzenia było wydanie dwóch zaocznych wyroków śmierci na Pavelicia. Pomimo nalegań Jugosławii Benito Mussolini nigdy nie zgodził się jednak wydać swojego chorwackiego protegowanego.

Kilka lat później wojenna wichura miała nieoczekiwanie przyczynić się do stworzenia przez ustaszy własnego państwa. 3 kwietnia 1941 r. – trzy dni przed niemiecką  inwazją na Jugosławię – szef dyplomacji III Rzeszy Joachim von Ribbentrop zaoferował czołowemu politykowi Vladko Mackowi (kuzynowi naszego polskiego generała Stanisława Maczka) sformowanie rządu w marionetkowej Chorwacji.

Macek odmówił, wskutek czego złożono podobną propozycję fanatycznym ustaszom. Pavelić nie zamierzał przepuścić takiej okazji. Już 10 kwietnia 1941 r. wjechał triumfalnie do Zagrzebia proklamując powstanie tzw. Niezależnego Państwa Chorwackiego (Nezavisna Država Hrvatska, w skrócie NDH). Kraj został podzielony na strefy wpływów pomiędzy Niemców i Włochów, a Pavelić – na wzór swoich nowych przyjaciół – przyjął analogiczny do Führera i Duce tytuł wodzowski Poglavnika.

Niewyobrażalne zbrodnie

Ustasze z miejsca przystąpili do „oczyszczania” państwa z obcych etnicznie „elementów”. Chorwaccy faszyści działali bardzo szybko – pierwsze zorganizowane mordy na ogromną skalę przeprowadzili zaledwie 20 dni po sformowaniu rządu. >>>CZYTAJ DALEJ<<<

Komentarze