Podczas badania wraku niemieckiego statku pasażerskiego, który zatonął pod koniec II wojny światowej dokonano makabrycznego odkrycia. 

Chodzi o wrak statku pasażerskiego MS Wilhelm Gustloff, który osiadł na dnie Bałtyku na północ od Łeby. W środku znaleziono ciało nurka, który prawdopodobnie zapuścił się w te rejony na nielegalną wyprawę. Prokuratura Rejonowa w Lęborku wszczęła śledztwo w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.

Czytaj także: Koniec teorii spiskowych? Francuzi przebadali zęby Hitlera. Wyniki dowiodły, że…

O odkryciu zwłok poinformowali śledczych członkowie grupy Baltictech. Natrafili na ciało podczas przeprowadzania badań liniowca. Stan zwłok wskazuje, że przeleżały we wraku przynajmniej kilka lat.

Teraz prokuratura chce wydobyć ciało (dokona tego najpewniej Marynarka Wojenna), aby ustalić tożsamość nurka za pomocą badań DNA. Pojawiły się już podejrzenia, że znalezionym w Bałtyku denatem jest nurek z Poznania, który zaginął w 2012 r.

Katastrofa MS Wilhelm Gustloff

Badany na dnie Bałtyku wrak to niemiecki statek pasażerski, który w swój ostatni rejs wypłynął 30 stycznia 1945 r. Tego dnia płynący z portu w Gdyni liniowiec został zatopiony przez radziecki okręt podwodny.

Do zatonięcia doszło o godz. 21.16 czasu pokładowego w okolicach Łeby. Dowodzony przez Aleksandra Iwanowicza Marineskę okręt S-13 wystrzelił wówczas w stronę „Gustloffa” trzy torpedy, posyłając liniowiec na dno. Jedna z torped rozerwała poszycie, a dwie pozostałe trafiły w środek statku i maszynownię.

Historycy do dziś nie są w stanie wskazać dokładnej liczby osób znajdujących się wtedy na pokładzie, ale według różnych szacunków „Gustolffem” płynęło od 6 do nawet 10 tys. ludzi. Większość stanowili niemieccy cywile. Z tonącego statku uratowało się ok. 1200 osób, co sprawia, że była to największa katastrofa morska w historii.

Warto dodać, że zaledwie kilka dni później – 10 lutego 1945 r. –  komandor Marinesko  zatopił także inny niemiecki statek pasażerski – SS General von Steuben. Na pokładzie znajdowali się czynni oficerowie SS i ich rodziny oraz kadeci. Zginęło wówczas 4,5 tys. ludzi, co również plasuje tę tragedię na podium największych katastrof morskich w dziejach świata.

Fot. MS Wilhelm Gustloff / Bundesarchiv, Bild 183-H27992 / Sönnke, Hans / CC-BY-SA 3.0

Źródło: wp.pl / Mały Dziennik 

Komentarze