CYWILIZACJA

Leczenie głuchoty jest kuturowym ludobójstwem? SPRAWDŹ!

Ponad połowa języków, jakimi posługujemy się na świecie jest zagrożonych wyginięciem. Zanikanie wspólnot etnicznych, ich rozpraszanie, ale także dominacje wielkich języków sprawia, że z mapy językowej świata znikają kolejne języki.

Jednym z zagrożonych pozostaje język migowy. Tyle, że jemu najbardziej zagraża rozwój medycyny i terapii. Na niebezpieczeństwo swoistego „kulturowego ludobójstwa” społeczności i języka głuchych zwraca uwagę etyk Teresa Blankmeyer Burke. Jej zdaniem genetyczne terapie dla głuchych dziedzicznie mogą doprowadzić do zmniejszenia liczby głuchych na świecie, a w konsekwencji sprawić, że liczba ich stanie się za mała, by kontynuować specyficzną formę wspólnoty językowej i kulturowej osób głuchych.

 

Warto przypomnieć, że część teoretyków głuchoty uznaje, że Głusi stanowić odrębną wspólnotę etniczną, a nie tylko grupę osób niepełnosprawnych. Z tej perspektywy konieczna jest jej ochrona, a język migowy staje się istotnym elementem pewnego stylu życia, który porównać można do wspólnoty etnicznej. I jeśli tak się na głuchotę spoglądać, to leczenie osób dziedzicznie głuchych pozostaje atakiem na wspólnotę, a także odebraniem części z posługujących się językiem migowym licznej wspólnoty osób myślących i odbierających świat w podobny sposób.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Bioedge.org/MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

MAKABRYCZNE odkrycie portugalskich służb. Za pożar, w którym zginęły 64 osoby, jest odpowiedzialny…

Redakcja malydziennik

Mistycy ostrzegają: „Paryż będzie wyglądał jak rzeźnia, a pod koniec zamieszek muzułmanie uderzą przez Bałkany”

Redakcja malydziennik

Watykan będzie ekskomunikować gangsterów i skorumpowanych polityków?

Redakcja malydziennik
Ładuję....