Ksiądz z sanktuarium „Marii Śnieżnej” na Górze Iglicznej poraził turystę paralizatorem.

Dlaczego ksiądz tak postąpił? Jak twierdzi ” w obronie własnej”, bo turysta przyszedł do sanktuarium z yorkiem. Pies szczekał, mężczyzna wziął go na ręce, ale ksiądz i tak zaatakował paralizatorem.

 

Zdarzenie to miało miejsce w 2016 r., a w lutym 2017 r. zapadł wyrok w tej sprawie ksiądz miał zapłacić 10 tys. zł. nawiązki dla poszkodowanego oraz być pozbawiony wolności i w tym czasie wykonywać prace społeczne.

Czytaj także: Młody ksiądz popełnił samobójstwo poprzez…

 

Ksiądz się odwołał od wyroku twierdząc, że jest chory. Powołano biegłego, który potwierdził słowa księdza. Jak się jednak okazuje, zły stan zdrowia nie przeszkadza duchownemu w pełnieniu funkcji kapłańskich.

 

W tym tygodniu Sąd zadecydował, że ksiądz jednak powinien odbywać karę. Czy tak zrobi? Nie wiemy. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć, że postawa księdza zarówno względem turysty, jak i zachowanie w toku sprawy sądowej odbiega znacznie od tego, czego oczekiwalibyśmy od duchownego.

 

fot. wikipedia

 

Komentarze