Kpił z życia i śmierci prezydenta. Teraz się tłumaczy

Adrian Klarenbach rozpoczynając program o Pawle Adamowiczu użył słów „jakie życie, taka śmierć”. Po krytyce przeprosił, tłumacząc, że źle dobrał słowa. W programie kpił również, że „za chwileczkę powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu”.

Ostatnie wydanie programu „Woronicza 17” było poświęcone Pawłowi Adamowiczowi, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej. Klarenbach rozpoczął program od złotej myśli:

„Panowie, mówiąc o śmierci mówimy też o życiu, co niektórzy powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć, jaka śmierć, takie życie. Być może to jest odważna teza”.

Na prowadzącego spłynęła fala krytyki. Prezydent Gdańska zginął bowiem od ataku nożownika i trudno to tragiczne zdarzenie odnosić do jego całego życia.

Po kilku godzinach prezenter zamieścił na Twitterze przeprosiny. „Najmocniej przepraszam wszystkich tych, którzy odczytali moje słowa jako haniebne – nie były one ani celowe ani intencyjne. Ś.P. [Paweł Adamowicz] żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi.To chciałem powiedzieć. Jeżeli źle dobrałem słowa, raz jeszcze przepraszam” – napisał

Klarenbach nie odniósł się natomiast do innej swojej wypowiedzi z programu. Gdy doradca Roberta Biedronia Marcin Anaszewicz chwalił Adamowicza za wprowadzanie w mieście programów na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, Klarenbach wypalił:

„Panie Marcinie, my chyba nadajemy na zupełnie dwóch różnych biegunach. Jeżeli pan mi chce powiedzieć, że w państwie polskim nie ma równości kobiety i mężczyzny i wprowadził to Adamowicz to za chwileczkę jeszcze powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu. No błagam, nie idźmy tą drogą”.

Źródło: wiadomości.gazeta.pl

Fot. Wiadomości – Gazeta

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

Komentarze




One thought on “Kpił z życia i śmierci prezydenta. Teraz się tłumaczy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.