POLITYKA

Kolejna kolizja rządowej limuzyny! Tym razem na pokładzie był LECH WAŁĘSA

Dziś chwilę po południu pojazd Biura Ochrony Rządu przewożący Lecha Wałęsę uległ kolizji. Po przyjechaniu policji standardowo okazało się, że wina nie leży po stronie BOR-u. Ale co by się działo, gdyby to był ktoś z rządu?

Na gdańskiej Strzyży doszło do kolizji pojazdu BOR-u, którym przewożono byłego prezydenta. Osobowy citroen zajechał drogę limuzynie kierowanej przez borowca. Pojazd nie miał uruchomionej sygnalizacji świetlnej. Żadna z osób uczestnicząca w tym miejscu z ruchu drogowego nie ucierpiała w wypadku. BOR nie potwierdził obecności Lecha Wałęsy w pojeździe, ale do takiej informacji dotarło RMF FM.

 

Policja, która przybyła na miejsce, stwierdziła, że winę ponosi kierowca citroena, za co otrzymał mandat. Sprawa prawdopodobnie przejdzie bez echa, gdyż kolizję miał hołubiony lider Solidarności, a nie osoba z rządu Beaty Szydło.

 

Można się spodziewać raczej poszukiwania spisku, albo próby kolejnego "dowalenia" Lechowi Wałęsie po rozpoczęciu przez IPN postępowania karnego przeciwko składaniu fałszywych zeznań ws. współpracy Lecha Wałęsy z bezpieką pod pseudonimem TW "Bolek".

 

Źródło: rmf.fm/ MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

Miłość silniejsza jest niż śmierć, czyli spotkanie z osieroconym mężem

Redakcja malydziennik

Min. Rafalska uspokaja Polaków: spokojnie, nie zabraknie pieniędzy na 500 plus

Redakcja malydziennik

Nie wiedział, że to będzie ostatnia rozmowa. O czym w dniu katastrofy smoleńskiej rozmawiali bracia Kaczyńscy?

Ładuję....