Kiko Argüello stworzy gigantyczny obraz w Świątyni Opatrzności Bożej. A "GW" protestuje!

Wybitny hiszpański malarz oraz inicjator Drogi Neokatechumentalnej stworzy monumentalne dzieło za ołtarzem warszawskiej Świątyni. „Gazeta Wyborcza” stanowczo protestuje i chce, aby raczej namalował je… Polak.

 

Na zaproszenie kard. Kazimierza Nycza, Kiko Argüello stworzy gigantyczną postać Chrystusa na Majestacie, który będzie ukazywał Zbawiciela zasiadającego na tronie wraz z sylwetkami czterech Ewangelistów. Kiko jest jednym z najwybitniejszych żyjących współcześnie malarzy sztuki sakralnej, był uczniem Pablo Picasso, zdobywcą wielu nagród, a jego zaangażowanie gwarantuje nie tylko najwyższy poziom artystyczny, ale też atrakcję kulturalną dla pielgrzymów z całego świata.

 

Mimo tych oczywistych zalet pomysł atakuje jak zwykle „Gazeta Wyborcza”, która znów widzi tu swoją rolę w szerzeniu podziałów. Nie tylko sugeruje niski, „bizantyjski” sposób uprawiania sztyki przez artystę, ale nawet zarzuca mu ikonograficzną „herezję”. Na koniec jest jeszcze zabawniej: „Niech Polak maluje w wotum narodu” – grzmi głos ateistycznego ludu! Skąd nagły wybuch patriotyzmu wśród tych, którzy nieustannie krytykowali budowę tego votum wdzięczności narodu?

 

Nie wiem, jakie intencje przyświecały Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, że zaprosiła do współpracy Hiszpana a nie Polaka. Faktem jest, że dzieła Kiko wieńczą wiele współczesnych budynków sakralnych np. Katedrę Almudena w Madrycie, kościołów Męczenników Kanadyjskichn, św. Franciszki Cabrini, św. Alojzego Gonzagi w Rzymie oraz innych świątyni Włoch, Finlandii, Hiszpanii czy Izraela.

 

Być może władze Kościelne chciały uniknąć kolejnej wojny polsko-polskiej, tym razem o sztukę. Wybór uznanego i wybitnego twórcy zagranicznego jest więc rozwiązaniem salomonowym. Werdyktem, który gwarantuje, że dzieło w 100 proc. będzie służyło ewangelizacji, a nie budowaniu osobistej chwały tego, który je wykona.

 

Źródło: Mały Dziennik

Komentarze




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.