RELIGIA

Kiedy nastąpi Apokalipsa? Odpowiada mistyk św. Efrem! To trzeba wiedzieć!

Adwent to czas przygotowania na powtórne przyjście Pana, czyli na Apokalipsę. Ale Bóg zupełnie świadomie ukrył przed nami dokładny czas tych wydarzeń. Dlaczego? Odpowiada dzisiejsza Godzina Czytań, a w niej św. Efrem Syryjczyk. To trzeba przeczytać.

„Chrystus, aby uniknąć pytań uczniów o chwilę Jego przyjścia, powiedział: "O dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie, ani Syn; nie wasza to rzecz znać czasy i chwile". Pan ukrył przed nami tę chwilę, aby każdy z nas czuwał i nie wykluczał, że może to nastąpić jeszcze za jego życia. Gdybyśmy dokładnie znali czas przyjścia Pana, stałoby się ono daremne, bo nie pożądałyby Go ani narody, ani wieki, w których ma się objawić. Pan powiedział tylko tyle, że przyjdzie, ale nie określił, kiedy to nastąpi, i dzięki temu stale Go wyczekują wszystkie pokolenia i wieki. 

 

Owszem, Pan wskazał nam znaki towarzyszące Jego przyjściu; jednakże na ich podstawie nie możemy jasno określić chwili, w której ono nastąpi. Mijały bowiem wieki, a wraz z ich upływem owe znaki się ukazywały i mijały; co więcej, także i teraz możemy je dostrzec. Albowiem ostateczne przyjście Pana nastąpi podobnie jak pierwsze. 

 

Wyczekiwali Go sprawiedliwi i prorocy, sądząc, że się objawi za ich dni. Tak samo i dzisiaj każdy z wiernych pragnie przyjąć Chrystusa w czasie swego własnego życia, ponieważ Pan nie wskazał dnia tego przyjścia. Postąpił tak przede wszystkim, żeby nikt nie mniemał, że On, którego nie dosięga upływ czasu, mógł być poddany jakiemuś przeznaczeniu i godzinie. Jakże więc to, co sam postanowił, byłoby Mu nie znane, skoro sam określił znaki towarzyszące Jego przyjściu? Tak więc umyślnie Pan określił je w ten sposób, aby odtąd wszystkie pokolenia i wieki uważały, że nadejście Chrystusa dokona się właśnie w ich czasach. 

 

A więc czuwajcie, bo kiedy ciało jest mdłe, to wtedy natura zwycięża i całe postępowanie człowieka jest poddane nie jego woli, ale bodźcom natury. A kiedy dusza zapada w odrętwienie, gdy nią zawładnie małoduszność czy smutek, wtedy zapanuje nad nią jej wróg i kieruje nią wbrew jej woli. Siły natury mogą opanować ciało, a nieprzyjaciel duszę. 

 

Dlatego właśnie Pan poleca nam czuwać i przykazuje, byśmy się nie zaniedbywali, nie trwali w odrętwieniu i strzegli się zniechęcenia, bo tak mówi do nas Pismo: "Ocknijcie się, sprawiedliwi", oraz: "Powstałem i znów jestem z Tobą", i jeszcze: "Nie zniechęcajcie się", "oddani zaś posługiwaniu, nie upadamy na duchu".

 

Św. Efrem Syryjczyk

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Egzorcysta bardzo mocno o fałszywych prorokach: "Ona jest demonem fałszywej nauki!"

Abp Sheen: Piekło istnieje naprawdę! A jak wygląda?

Redakcja malydziennik

"Twoja śmierć nie jest przegraną!” Kard. Dziwisz o zamordowanej w Boliwii Helenie Kmieć. Wstrząsające SŁOWA!

Redakcja malydziennik
Ładuję....