W upale zwykle marzymy o tym, aby schłodzić się w zimnej wodzie, czy to w basenie, morzu lub jeziorze. Zwykle wybieramy jezioro, bo jednak często mamy tam najbliżej. Ale co jeśli temperatura jeziora wzrośnie współmiernie do temperatury powietrza?

Niestety woda w polskich jeziorach nie sprzyja już przyjemnemu schłodzeniu ciała. Temperatura urosła do rekordowych wartości z lipca zeszłego roku. Jezioro w Ełku ma już na przykład 26 stopni Celsjusza!

 

CZYTAJ TAKŻE: PROSTY i NATURALNY sposób na zbędne kilogramy. DIETETYCY radzą…

 

W niektórych rzekach brakuje wody, a w innych pozostała tylko brązowa breja. Natomiast nad niektóre jeziora nie opłaca się jechać, bo temperaturę mają zbliżoną do otoczenia. Z drugiej strony dla tych ciepłolubnych może to być dobra wiadomość – nie muszą trząść się z zimna przy zanurzaniu. Z kolei Bałtyk, odporny na upały, ma wciąż stabilne 18-19 stopni.

Ełk stanowi punkt odniesienia, jeśli chodzi o temperatury jezior. Tam zawsze jezioro nagrzewa się najszybciej. Ubiegłoroczny rekord wyniósł  28 stopni C. Przez tak wysokie temperatury, robi się tzw. „przyducha” w wodzie i brakuje tlenu. W wyniku tego potrafią zdechnąć całe ławice ryb!

Niektóre kąpieliska w Polsce trzeba było zamknąć, ponieważ nie nadawały się do użytku publicznego. Brązowa breja na pierwszy rzut oka alarmowała turystów i służby sanitarne.

 

 

Zobacz temperatury jezior w Polsce:

 

Źródło: wp.pl

 

Komentarze