POLITYKA

Jestem czysty jak łza – zapewnia Wałęsa. Wszelkie dokumenty to FAŁSZYWKI

Ani przez sekundę nie byłem po tamtej stronie, jestem czysty jak łza – oświadczył b. prezydent Lech Wałęsa, który w piątek w Warszawie wziął udział w konferencji IPN "Sprzeczne narracje. Historia powojennej Polski".

"Ani przez sekundę nie byłem po tamtej stronie, to nie są moje papiery (…) Jestem czysty jak łza" – powiedział Wałęsa, odnosząc się do ujawnionych w ub.r. części dokumentów z teczki TW "Bolka" znalezionych po śmierci gen. Czesława Kiszczaka w jego domu.

 

Lech Wałęsa kategorycznie zaprzeczył autentyczności tych dokumentów. "Udowodniłem na papierach wszelkich i IPN udowodnił, że podrabiano na mnie papiery z nazwiskami włącznie. (…) Teraz chwycono się Kiszczaka i teczek Kiszczaka. Wszyscy dobrze wiedzą, że Kiszczak dał polecenie, by zniszczyć wszelką dokumentację" – mówił.

 

"Wszystko zostało zniszczone, nie było i nie ma teczek" – podkreślał Wałęsa. B. prezydent zaapelował do historyków i prawników, aby wyjaśnili tę sprawę. "Oddaję się do dyspozycji" – mówił Wałęsa.

 

Obecność na konferencji dawnego przywódcy Solidarności wiąże się z zapowiedzianym referatem dr hab. Sławomira Cenckiewicza pt. "Przewodniczący – Noblista – +Bolek+ – Prezydent. Kim jest naprawdę Lech Wałęsa?". Historyk poinformował jednak, że zrezygnował z wystąpienia na konferencji ze względu na szacunek dla żałoby Lecha Wałęsy po niedawnej śmierci jego syna Przemysława.

 

Z kolei b. prezydent zapowiedział na jednym z portali społecznościowych, że przyjdzie na piątkowe spotkanie z Cenckiewiczem, by wyjaśnić sprawę dotyczącą TW "Bolka", którą historyk zajmuje się od lat, i o której napisał m.in. w książce pt. "Wałęsa. Człowiek z teczki".

 

"Mój udział miał wyglądać trochę inaczej. Miał być Cenckiewicz, Wyszkowski, bym mógł im w twarz rzucić, jak kłamią i pomawiają. I dokładnie udowodnić na faktach wszystko, co jest, aby nikt nie miał wątpliwości" – dodał Wałęsa.

 

We wcześniejszej odpowiedzi b. prezydentowi Sławomir Cenckiewicz zaznaczył, że Lech Wałęsa nie dalej jak prawie rok temu (2 lutego 2016 r.) zrezygnował z przygotowanej przez gdański IPN debaty historycznej, do której wcześniej sam nawoływał (Cenckiewicz miał w niej uczestniczyć). "Wcześniej składano mu wielokrotnie oferty dyskusji i spotkań, które konsekwentnie odrzucał przy okazji ordynarnie mnie obrażając" – podkreślił historyk. Zapowiedział też, że w najbliższym czasie nie będzie publicznie dyskutował i wchodził w polemiki historyczne z byłym prezydentem Polski.

 

Przed przybyciem Wałęsy na konferencję swoje referaty wygłosili historycy prof. Andrzej Paczkowski ("Stan wojenny – mniejsze zło?") oraz dr. hab. Patryk Pleskot ("Skok cywilizacyjny PRL – znak czasów czy propaganda?"). Po przybyciu b. prezydenta wystąpił również dr. Paweł Kowal, obecnie politolog PAN, którego referat nosił tytuł "+Pokojowe przekazanie władzy+ a polityczny plan utrzymania wpływów PZPR". (PAP)

 

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Jakie są faktyczne źródła przemocy? Na pewno nie religia, czy stereotypowe role płciowe!

Redakcja malydziennik

TO JUŻ KONIEC MICHNIKA! "Gazeta Wyborcza" spada na łeb na szyję!

Państwo chce mieć wpływ na Kościół. Aż do tego stopnia, że proboszcz będzie mógł odwołać biskupa

Redakcja malydziennik
Ładuję....