37 lat, 13 grudnia 1981 roku o godzinie 6 rano ogłoszono wprowadzenie stanu wojennego. Chyba żadne inne wydarzenie najnowszej historii Polski, poza Okrągłym Stołem, nie podzieliło tak głęboko Polaków.

W czasie Stanu Wojennego zabito około 100 osób a ponad 5000 zostało internowanych. W tej militarnej akcji wymierzonej przez rząd PRL przeciwko swoim obywatelom wzięło udział 70 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów.
Ogłoszenie Stanu Wojennego było poprzedzone głębokim kryzysem społecznym i gospodarczym.

Władza komunistyczna przestała sobie radzić z napięciami społecznymi i rosnącym w siłę ruchem społecznym „Solidarność”. Coraz więcej Polaków czuło, że możliwe jest wywarcie takiego nacisku na czerwoną władzę, że pozwoli to na „odwilż” i uzyskanie szerokich swobód i wolności. Tak się jednak nie stało. Aby odzyskać kontrolę nad krajem i zapewnić Moskwę o swojej sprawności w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. jeszcze przed północą jednostki MSW, składające się z grup specjalnych, oddziałów ZOMO, jednostek antyterrorystycznych, funkcjonariuszy SB, oddziałów Jednostek Nadwiślańskich przy wsparciu wojska rozpoczęły działania.

Wprowadzenie Stanu Wojennego było niezgodne z obowiązującym wówczas prawem. Polityczne manipulacje komunistów dotyczyły też planów wykorzystania Lecha Wałęsy, lidera „Solidarności” do rozgrywek politycznych. Do dziś tamte zdarzenia kładą się cieniem na postaci polskiego noblisty i byłego prezydenta, który uchodzi za jedną z najważniejszych postaci w historii Polski.

Obywateli kraju o Stanie Wojennym poinformowano w słynnym, porannym wystąpieniu generała Wojciecha Jaruzelskiego. Wygłosił wtedy słynne słowa: „Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej. Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią”.

W ten sposób rozpoczął się długi okres smuty i rozbicia polskiej opozycji antykomunistycznej. Zwykli ludzie doświadczali wielu utrudnień w życiu codziennym.

Do dziś trwają spory dotyczące oceny tego wydarzenia. Według wielu był to akt zbrodniczy i zdradziecki władz polskich wobec swoich obywateli i wyraz służalczości wobec Moskwy i ZSRR. Inni twierdzą, że ogłoszenie Stanu Wojennego zapobiegło inwazji wojsk Układu Warszawskiego w Polsce i w istocie zapobiegło to krwawej rzezi na polskich ulicach. Według niektórych inwazja Armii Czerwonej doprowadziłaby natomiast do wybuchu wojny między ZSRR a Polską.

Tamte wydarzenia miały też ogromny wpływ na ocenę politycznej roli gen. Wojciecha Jaruzelskiego i Lecha Wałęsy. W zależności od wyznawanych poglądów byli oni bohaterami lub też zdrajcami. Od niedawna próbuje się nadać szczególną rolę Jarosławowi Kaczyńskiemu, który w rzeczywistości nie odegrał wtedy żadnej istotnej roli i nie był w najmniejszym stopniu interesujący dla służb PRL. Nie został jako działać opozycyjny nawet internowany jak wielu innych.

Dziś tamtejsze wydarzenia dzielą głęboko Polaków i utrudniają proces integracji społecznej i politycznej.

W rzeczywistości Stan Wojenny był ogromną traumą dla wszystkich Polaków, okresem niezwykle trudnym i grożącym rozpadem całego państwa. Wspólne wspomnienia tamtego czasu powinny natomiast łączyć Polaków i integrować ich oraz dawać poczucie siły.

fot. Wikipedia

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/lech-walesa-atakuje-braci-kaczynskich-zamiast-pracowac-wyszukiwali-w-dokumentacji-pokomunistycznej-hakow-w-tym-na-mnie/