RELIGIA

Horror! Biskup heretyk! Sugeruje, że Synod jest inkluzywny wobec „rodzin LGBTQ”

Wyciąganie wszystkich możliwych (i niemożliwych też) wniosków z niejasnych zapisów „Amoris laetitia” trwa. A ordynariusz San Diego biskup Robert McElroy, przynajmniej na razie, wyszedł na prowadzenie w kwestii najbardziej liberalnej interpretacji tego dokumentu.

W specjalnym oświadczeniu wysłanym do kapłanów swojej diecezji oznajmił on, że duchowni powinni towarzyszyć rozwiedzionym i w ponownych związkach wiernym w rozeznaniu na forum wewnętrznym „czy Bóg nie wzywa ich do powrotu do Eucharystii”. 

 

Ta teologiczna nowomowa oznacza, ni mniej ni więcej, tylko tyle, że zdaniem biskupa nie jest nawet potrzebny spowiednik, by ktoś uznał, że Bóg wzywa go do Eucharystii. A cudzołóstwo, porzucenie żony (lub męża) nie jest, zostawienie dzieci nie są problemem. Takie podejście pozostaje niewątpliwie najbardziej liberalnym, i jest zupełnie wprost, sprzeczne nawet z  nieprecyzyjnymi zapisami adhortacji „Amoris laetitia”.

 

Ale biskup McElroy idzie jeszcze dalej i podkreśla, że „proponowana przez Synod duchowość rodziny jest głęboko inkluzywna i obejmuje” i obejmuje także „rodziny LGBTQ”. I w związku z tym biskup zamierza powołać komisję, która zajmie się problemami tych „rodzin”. 

 

Taka interpretacja „Amoris laetitia” musi szokować, bowiem oznacza ona odrzucenie Katechizmu Kościoła Katolickiego, a także nauczania Pisma Świętego i Tradycji Kościoła w całości. Trudno nie określić tego mianem herezji. Homo-herezji. 

 

TPT/LifeSiteNews

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Dziś urodziny obchodzi najstarszy polski biskup! Skończył 96 lat!

Redakcja malydziennik

Małżeństwo w naszych czasach? Franciszek nie ma wątpliwości, że potrzeba wiele…

Redakcja malydziennik

Patryk Jaki: Wszystkie systemy totalitarne zaczynały od walki z Kościołem

Adam Gaafar
Ładuję....