CYWILIZACJA

Głupia zabawa na Instagramie skończyła się… śmiercią

Trzynastolatek przypadkowo zastrzelił się z broni, z którą pozował podczas transmisji video. Jego śmierć widzieli koledzy.

Malachi Hemphill z Forest Park (Georgia) prowadził dla swoich kolegów transmisję na żywo na Instagramie. W pewnym momencie jego matka i siostra usłyszały przeraźliwy huk. Kiedy dobiegły do sypialni i wyważyły zamknięte drzwi, chłopak leżał w kałuży krwi.

 

Matka opowiada, że spojrzała na telefon, który leżał obok. Okazało się, że nastolatek był na Instagramie. Momentalnie pod jego domem zebrała się grupka około 40-50 osób. To byli koledzy, którzy śmierć chłopaka obserwowali na żywo w internecie. Kiedy uświadomili sobie, co takiego się stało, pobiegli pod dom nieżyjącego już kolegi.

 

To ból, którego nie da się opisać” – opowiada matka. "Był moim jedynym synem. Miał zaledwie 13 lat. Ten obraz, kiedy on leży na podłodze we krwi, już zawsze będzie w mojej głowie”. Kobieta nie wie, skąd jej syn miał pistolet, przypuszcza, że mógł go pożyczyć od znajomego.

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: telegraph.co.uk

Komentarze

Zobacz także

Prezent od Tesco na Boże Narodzenie: homoseksualiści i muzułmanie. Zobacz reklamę sieci!

Redakcja malydziennik

Aborcyjna aktywistka niemal rozjechała katolickiego księdza! ZOBACZ FILM

Redakcja malydziennik

Helsińska Fundacja Praw Człowieka odleciała. Ma wątpliwości, czy msza święta jest aktem religijnym. Bo kazanie było…

Ładuję....