Od kilku tygodniu bombardowani jesteśmy reklamami-spotami promującymi rządowy Fundusz Sprawiedliwości.

 

Fundusz Sprawiedliwości to program Ministerstwa Sprawiedliwości.

 

W pierwszym spocie widzimy starszą panią, która straciła pieniądze przez lichwiarską pożyczkę.

 

W drugim młodą kobietę – ofiarę przemocy domowej.

 

W obu przypadkach na ratunek idzie Fundusz Sprawiedliwości. Starsza pani uzyskała pomoc prawną, a młoda kobieta pomoc psychologiczną.

Spoty są bardzo dobrze przygotowane i przemawiają do uczuć, bo dają nadzieję osobom w trudnej sytuacji.

 

Sprawdzamy zatem, co oferuje Fundusz. Zaglądamy na stronę funduszsprawiedliwosci.gov.pl i czytamy:

 

„W ramach Funduszu Sprawiedliwości:

zorganizujemy pomoc prawną
zapewnimy wsparcie psychologiczne
zapewnimy wsparcie tłumacza i tłumacza języka migowego
wesprzemy Cię materialnie
pokryjemy koszty świadczeń zdrowotnych, rehabilitacji oraz związanych z edukacją i aktywizacją zawodową
pomożemy sfinansować przejściowe problemy z zobowiązaniami czynszowymi
Więcej na temat pomocy uzyskasz w najbliższym ośrodku pomocy dla osób pokrzywdzonych przestępstwem.

Informacje o ośrodkach znajdziesz w zakładce: Znajdź ośrodek pomocy.”

 

Klikamy w „Znajdź ośrodek pomocy” i… znajdujemy wielkie NIC. Wpisujemy nazwę miasta, powinny pojawić się ośrodki pomocy, ale ich nie ma, zatem prawdopodobnie wyszukiwarka nie działa.

 

W październiku 2018 Ministerstwo Sprawiedliwości informowało:

 

„Do setek tysięcy Polaków pokrzywdzonych przestępstwem trafi pomoc na niespotykaną do tej pory skalę. Dzięki wielkiemu programowi Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości, do potrzebujących trafi pomoc o wartości ponad 352 mln złotych!”

 


Czy zatem wydanie milionów złotych na kampanię promującą stronę, na której nic nie ma dla osób potrzebujących, nie było falstartem? Obawiamy się też, że osoby okradzione czy pokrzywdzone w inny sposób, kampanią MŚ kolejny raz poczują się oszukane…