W programie RMF FM dziennikarz zadał trudne pytanie ministrowi kultury Piotrowi Glińskiemu. Odpowiedzi nie było.

Pytanie dotyczyło obcięcia z 7 do 4 mln zł pieniędzy z ministerstwa kultury na Europejskie Centrum Solidarności w Gdańsku.

Minister Gliński odparł: „- Nie odpowiem na to pytanie. Nie będę mówił o sprawach Gdańska w związku ze śmiercią prezydenta Adamowicza. Jeszcze dwa tygodnie nie minęły od tych dramatycznych wydarzeń”.

Redaktor Robert Mazurek dopytywał dalej i tłumaczył, że nie pyta o prezydenta Adamowicza, tylko o decyzję w sprawie budżetu jednej z placówek podległych resortowi kultury.

Gliński odpowiedział, że: „- Nie będę się do tego ustosunkowywał. Te informacje są nierzetelne”, a następnie opuścił studio radiowe!

Europejskie Centrum Solidarności powstało z inicjatywy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznało najpierw ESC dotację w wysokości ponad 7 mln zł po czym, w październiku poinformowało, że po przeanalizowaniu dotychczasowej działalności ECS w Gdańsku, „podjęta została decyzja o powrocie do podstawowej kwoty wysokości dotacji podmiotowej dla tej instytucji na 2019 rok tj. 4 mln zł”.

Ministerstwo swoją decyzję uzasadniło w następujący sposób: „analiza potrzeb finansowanych instytucji prowadzonych i współprowadzonych przez ministra w województwie pomorskim oraz zgłaszane postulaty wykazały szereg potrzeb tych instytucji w zakresie dodatkowych środków na ważne projekty kulturalne oraz dysproporcje w potencjale finansowym poszczególnych instytucji, co może prowadzić do uznania przyjętego podziału środków za niesprawiedliwy”.

Należytu zwrócić uwagę, że powyższe wyjaśnienie w zasadzie niczego nie wyjaśnia. Jest ogólnikowe, pozbawione konkretnych argumentów. Dlatego też, uzasadnionym jest pytanie dziennikarza o konkretne powody takiej decyzji. Natomiast zupełnie niebywała jest reakcja ministra kultury. Jest on urzędnikiem państwowym, został wybrany w wyborach przez obywateli i jednym z jego obowiązków jest odpowiadanie na wszelkie zadane mu pytania. Wychodzenie ze studia w trakcie audycji jest niedorzecznością i lekceważeniem swoich obowiązków.

Warto pamiętać, że mówimy o pieniądzach publicznych, tj podatników i należy się podatnikom pełna,wyczerpująca i jasna odpowiedź.

Minister (bez)kultury Gliński wywodzi się ze środowiska hipisowskiego, związany był w młodości z radykalną organizacją ekologiczną gdzie kontestacja i bunt były normalnym stylem działania. Był też kandydatem do sejmu z ramienia Unii Wolności oraz zajmował się ekologią.

Źródło: RMF FM

Fot. Koduj 24


ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/kurski-usuniety-z-tvp-czy-kaczynskiego-stac-na-taka-decyzje/