DRAMAT. "Ratunku, umieramy z zimna”. Trzęsienie ziemi zasypało hotel. Śnieg uniemożliwia pomoc! Są ofiary

Na poważne trudności natrafiły ekipy ratunkowe w środkowych Włoszech, które w środę wieczorem wyruszyły na pomoc ludziom uwięzionym w hotelu koło Pescary po zejściu lawiny. Spowodowało ją trzęsienie ziemi w tym rejonie. Nadejście pomocy opóźnia się.

Potrzeba jeszcze godzin aby duża grupa ratowników, wśród nich drużyny strażaków i zespoły pogotowia górskiego, dotarła do hotelu Rigopiano w miejscowości Farindola – poinformowała w nocy ze środy na czwartek włoska Obrona Cywilna. Jako powód podała bardzo złe warunki pogodowe w rejonie, nawiedzonym przez trzęsienie ziemi i atak srogiej zimy.

 

Ekipy zmagają się ze śniegiem, a dotarcie na miejsce utrudnia także to, że na okoliczne drogi dojazdowe zeszły następne lawiny. Panuje też niemal zerowa widoczność. Kolumna ratowników zmierza w kierunku częściowo uszkodzonego hotelu wraz z wozami straży pożarnej i karetkami pogotowia.

 

Ratownicy górscy jadą na nartach.

 

Jeden z gości hotelu, na który zeszła potężna lawina po silnym wstrząsie sejsmicznym w środę, wysłał SMS-a wzywając pomocy. "Ratunku, umieramy z zimna"- napisał.

 

W górskim hotelu, położonym na wysokości 1200 metrów nad poziomem morza, było około 20 osób. Ich los nie jest znany. Media poinformowały, że 3 gości hotelowych uważa się za zaginionych. 

 

Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)

Źródło: PAP

Komentarze




Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.