Dr Dutton oraz Dimitri Van der Linden z Uniwersytetu w Rotterdamie opracowali temu model Intelligence-Mismatch Association. Celem modelu jest odpowiedzenie na pytanie, dlaczego wysoka inteligencja tak rzadko idzie w parze z religijnością.?

 

Opierając się o swój model, badacze Dutton i Van der Linden pokusili się o stwierdzenie, że religię powinno traktować się jako odrębną domenę ewolucyjną lub instynkt, natomiast inteligencję za coś, co pozwala ludziom wznosić się ponad instynkty.

 

„Jeśli religię uznamy za instynkt, to inteligencja może być rozumiana za coś, co pozwala przezwyciężać instynkty i racjonalnie rozwiązywać problemy. Oznacza ciekawość intelektualną i otwartość umysłu na rozwiązania i możliwości pozainstynktowne” – tłumaczy dr Dutton.

 

W kolejnym stwierdzeniu, naukowiec sugeruje, że religijność wielokrotnie wzmaga się u ludzi, którzy przechodzą przez trudne sytuacje życiowe. Sugeruje również, że inteligencja pozwala człowiekowi spojrzeć na sytuację stresową z pewnym dystansem.

 

„W okresach dużego stresu ludzie mają skłonność do działań instynktownych, istnieje wiele dowodów na poparcie tej tezy. Natomiast inteligencja pozwala zatrzymać się na chwilę, spojrzeć na trudną sytuację z dystansu i rozważyć różne opcje działania” – przekonuje jeden z autorów modelu. 

 

Naukowcy są zgodni co do tego, że ludzie, u których tendencja do działań nieinstynktownych jest znacznie słabsza, lepiej radzą sobie z rozwiązywaniem problemów.

 

 

na podst. Focus

fot. pixabay