POLITYKA

Dekalog Nowoczesnej. Nie będziesz miał PRAWDY innej przede mną…

Zdradził żonę – nie zdradził? Ktoś z partii wiedział – nie wiedział? Mówi prawdę – kłamie? Te wszystkie pytania i wiele innych zostały już zadane. Odpowiedzi pokrętne pozostawiają wiele pola do nadinterpretacji i własnemu osądowi ostatnich zdarzeń z udziałem lidera Nowoczesnej.

W wigilijny dzień, w ramach przygotowań do świąt Narodzenia Pańskiego, Platforma Obywatelska w osobie Rafała Trzaskowskiego, przedstawiła swój dekalog. Rzec by można katolickie święta i dekalog – to ma sens. Niekoniecznie. Chcemy m.in. WOLNOŚCI słowa, mediów i internetu, zgromadzeń, sumienia, kultury, nauki i parlamentu. Pod tym dekalogiem podpisała się również Nowoczesna, która 1 stycznia ,w programie „Gość Wiadomości”, przyznała Katarzyna Lubnauer, partyjna koleżanka Ryszarda Petru. Kilka dni minęło, a Nowoczesna „przykazania” ów dekalogu już stosuje, zatem po co postulować skoro wszystko jest?

 

Niezadowolenie posłów Nowoczesnej z ujawnienia wycieczki Petru to nic innego jak odpowiedź na WOLNOŚĆ SŁOWA – każdy może mówić o czym chce (Lubnauer – to wyjazd partyjny, Petru – to wyjazd prywatny – do wyboru przez Odbiorcę) , WOLNOŚĆ MEDIÓW- każdy może pisać i fotografować kogo chce i gdzie chce (nawet w samolocie lecącym do Portugalii), oraz INTERNETU – każdy może to co sfotografował opisać i opublikować gdzie chce, to również WOLNOŚĆ ZGROMADZEŃ – każdy może przebywać gdzie chce (Petru z koleżanką, fotograf z aparatem). Została również zachowana WOLNOŚĆ SUMIENIA, bo nikt lidera Nowoczesnej nie zatrzymał, nie próbował nawrócić, gdyby takie nawrócenie konieczne było. Można też zahaczyć o WOLNOŚĆ KULTURY, choć o jakiej kulturze mowa, osobistej czy w obyciu sztuki – nie sprecyzowano. Każda z tych KULTUR pasuje do owej niezręcznej sytuacji pod różnym kontem.

 

Oburzenie nastanie – to nie nasz dekalog, tylko Platformy! Otóż nie! Razem protestujecie, razem się domagacie, razem dajecie ciche przyzwolenie w sali plenarnej sejmu na penetrowanie cudzych dokumentów. To jest ta WOLNOŚĆ KULTURY – znowu na wiele sposobów interpretowana.

 

Jakkolwiek by nie protestowano, że dekalog Platformy posłów Nowoczesnej nie dotyczy, to na pocieszenie można zauważyć, że Ryszard Petru spełnił z należytą starannością pierwszy punkt partyjnego dekalogu, który partia ogłosiła, a on sam przyczepił do drzwi sejmowych tuż po wygranych wyborach („1. zawsze kierować się interesem obywateli”). Otóż w interesie obywateli leży, aby jak najmniej osób przesiadywało po godzinach pracy sejmu w jego ławach, bo to i prąd i ogrzewanie z publicznych pieniędzy się marnuje, a i ochrona parlamentarna więcej ma pracy. Pan Petru wywiązał się z tego postulatu idealnie – opuścił mury sejmu by żyć „swoim życiem”…

Źródło: Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

Wiemy, dlaczego PO straciła władzę

Redakcja malydziennik

UWAGA! Jeśli modlisz się w taki sposób, modlisz się o własne potępienie! ZOBACZ!

Redakcja malydziennik

SZOK! To tego kandydata francuskich wyborów chcieli zabić terroryści. Wkrótce dojdzie jednak do KOLEJNYCH zamachów

Redakcja malydziennik
Ładuję....