RELIGIA

Czy Papież Franciszek stosuje podwójne standardy w sprawie pedofilii?

Nie tak dawno Damian Thompson, jeden z bardziej znanych publicystów katolickich na Wyspach Brytyjskich opublikował w Spectatorze artykuł pod znamiennym tytułem “Dlaczego księża coraz bardziej nie mogą znieść Papieża Franciszka”.

Warto dodać, że Thompson nie jest tradycjonalistą, choć można go uznać za autora z “opcją preferencyjną na rzecz Tradycji”, co nie oznacza w końcu niczego zdrożnym u katolika, a wręcz przeciwnie. Nie jest jednak uprzedzony, ani nie należy też do tych, którzy od dnia wyboru Ojca Świętego Franciszka wiedzieli co będzie i że będzie źle.

 

Artykuł zawiera nieco watykańskich przecieków o relacjach panujących pomiędzy Papieżem a jego współpracownikami. Wynika z nich, że relacje te nie są dobre i niekoniecznie jest to wina współpracowników. To nas jednak tu nie interesuje, ponieważ jest w tym nieco dziennikarskiej plotki i kwestie te nie są sprawami pierwszego rzędu. Warto jednak pochylić się nad opisaną w artykule historią, która także – a nie tylko osobiste relacje – wpływa na to, że “księża nie mogą znieść Papieża Franciszka”.  

 

Thompson pisze tak:

 

"Drugiego stycznia Watykan opublikował list Franciszka do biskupów świata, w którym przypomniał im, że muszą stosować zasadę "zero tolerancji" względem winnych nadużyć wobec dzieci.”

 

Nic w tym dziwnego. Papież od dawna został obwołany nieprzejednanym przeciwnikiem nadużyć w Kościele. Nieraz wręcz – zupełnie nieszczęśliwie i nieprawdziwie – działo się to kosztem przeciwstawienia jego postawy postawie choćby Benedykta XVI. Co jednak czytamy dalej w artykule Thompsona:  

 

“Następnego dnia, amerykański magazyn “Week” opublikował artykuł, który opowiedział historię don "Mercedesa" – ks. Mauro Inzoli, włoskiego księdza z namiętnością do drogich samochodów i nieletnich chłopców.”

 

Spodziewalibyśmy się jakiegoś przykładnego zachowania Papieża w duchu głoszonej zasady “zero tolerancji”. Zasada taka nie pasuje może zbytnio do Papieża łatwo porzucającego różne zasady, ale w tak poważnej materii oczekiwalibyśmy raczej pewnej konsekwencji. Publicysta Spectator pisze jednak coś zaskakującego?

 

“W 2012 roku papież Benedykt pozbawił Inzoliego jego uprawnień kapłańskich, skutecznie przenosząc go do stanu świeckiego. W 2014 roku jednak, Franciszek przywrócił go do godności kapłańskiej, nakazując mu trzymać się z dala od nieletnich.”

 

To jednak nie wszystko:

 

“W końcu włoskie władze dopadły tego człowieka, nałogowo obmacującego nastolatków w konfesjonale. Latem 2016 Inzoli został skazany na cztery lata i dziewięć miesięcy więzienia za przestępstwa pedofilii. Watykan, zgodnie z zasadą "zerowej tolerancji" Franciszka, odmówił dostarczenia dokumentacji, której domagali się prokuratorzy."

 

Trudno się spodziewać, by takie rzeczy mogły dziać się bez wiedzy Papieża. Oczywiście, może Papież chciał pokazać swoją suwerenność od świeckiego wymiaru sprawiedliwości w udzielaniu miłosierdzia. Tak można jeszcze – choć mówiąc szczerze jest to trudne do usprawiedliwienia – wytłumaczyć przywrócenie księdza do posługi wbrew decyzji poprzednika, można dać szansę jeszcze raz ale co to za suwerenność i sprawiedliwość (czy nawet miłosierdzie) kiedy utrudnia się prowadzenie dochodzenia w sprawie tak ewidentnej, nie noszącej żadnych znamion pomówienia, co nie raz się wobec księży zdarzało. Don Mercedes jest po prostu obrzydliwym seksualnym recydywistą.

 

Stanowczo i trafnie komentuje to Thompson

 

"Gdyby to Benedykt XVI postępował z taką hipokryzja w sprawach duchownych winnych nadużyć seksualnych wobec nieletnich, świat zwalił by mu się na głowę. Nie dano by mu zrezygnować z urzędu. Zostałby z niego przepędzony."

 

Dodać do tego też trzeba, że Papież równie pobłażliwie traktuje choćby arcybiskupa Brukseli, znanego z pobłażania pedofilom. Jak to skomentować? Sapienti sat.

 

Tomasz Rowiński


Autor jest redaktorem pisma Christianitas.

Źródło: MalyDziennik.pl/Spectator

Komentarze

Zobacz także

KONIECZNIE ZOBACZ jak w kilka sekund … odmienić swoje życie! MOCNE!

"To jest bluźnierstwo" – Franciszek w punkt! Przestrzega także przed byciem… katolikiem-ateistą

Taizé: 3 tysiące młodych odkrywa piękno modlitwy i zadziwienie Bogiem

Ładuję....