CYWILIZACJA

Czy Hanna Gronkiewicz – Waltz nakazała odholowanie antyaborcyjnego Żuka?

W sobotę Żuk niespodziewanie zniknął z parkingu przed szpitalem mimo, że nie istniały po temu żadne powody. Okazało się, że za odholowanie stoi warszawska Straż Miejska.

W nocy z czwartku na piątek antyaborcyjny Żuk stał się obiektem kolejnego ataku zwolenników aborcji. Plakaty pokazujące zdjęcia z aborcji zostały zamalowane sprayem. Sprawców schwytano, jednak wolontariusz fundacji trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. W piątek pełnomocnik Fundacji złożył wniosek o objęcie ochroną żuka, wskazując na analogiczną ochronę udzieloną niegdyś przez Straż Miejską instalacji „Tęcza” na Pl. Zbawiciela. W sobotę Żuk niespodziewanie zniknął z parkingu przed Szpitalem im. Orłowskiego, przy ul. Czerniakowskiej. Okazało się, że został odholowany na zlecenie warszawskiej Straży Miejskiej. Odholowania dokonano przy tym z rażącym naruszeniem procedur. Pojazd zaparkowany był prawidłowo, był sprawny i ubezpieczony. Codziennie niemal dokonywano napraw jego plandek, niszczonych przez aborcjonistów. Dodatkowo, ustalenie właściciela i jego danych kontaktowych w tym przypadku nie sprawiało trudności. Tablice rejestracyjne były aktualne, a adres www.stopaborcji.pl znajdował się w kilku miejscach na plandece samochodu.

Podczas, gdy liczne wraki zaśmiecają ulice stolicy, wobec sprawnego auta Fundacji PRO podwładni Hanny Gronkiewicz-Waltz zadziałali błyskawicznie. Czy Prezydent Warszawy świadomie przyłączyła się do inspirowanej przez aborcjonistów kampanii nakręcania spirali przemocy wobec obrońców życia?

 

Mariusz Dzierżawski – Fundacja Pro-Prawo do Życia

Źródło: stopaborcji.pl

Komentarze

Zobacz także

UWAGA! Szatan zorganizował światowy zjazd demonów!

Redakcja malydziennik

Przerażająca relacja z wyspy poszkodowanej przez Irmę: "nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego jak to"

Redakcja malydziennik

Masakra w Australii. Mężczyzna wjechał samochodem w …

Redakcja malydziennik
Ładuję....