RELIGIA

Czeka nas wielki kryzys Kościoła. Bez Soboru, jak za czasów arian, może się nie obyć!

Czy spór o Eucharystię i małżeństwo to nowy kryzys ariański? Nie brak uczonych i komentatorów, którzy dokładnie tak uważają, i ostrzegają, że może się okazać, że jedynym lekarstwem będzie nowy wielki Sobór.

Jednym z uczonych, który stawia taką tezę jest Claudio Pierantoni, wykładowca Uniwersytetu Katolickiego w Santiago de Chile. Jego zdaniem sytuacja w IV wieku i obecnie jest pod wieloma względami analogiczna. Spór, jaki się obecnie toczy, jego zdaniem nie skończy się szybko. I nie zaczął się on obecnie, ale trwa mniej więcej od połowy XX wieku. W pewnym momencie wydawać się mogło, że został on zakończony przez mocne dokumenty Jana Pawła II „Veritatis splendor” i „Familiaris consortio”, tyle, że oba te dokumenty zostały w znaczącym stopniu zakwestionowane przez krajowe Episkopaty i znaczącą część teologów. W efekcie ortodoksyjna nauka została odrzucona w praktyce, a odrzucenie to było tolerowane przez Stolicę Apostolską. 

 

Obecnie układ sił polityczno-eklezjalny się odwrócił i to właśnie przeciwnicy Tradycji, które wyrazem było nauczanie św. Jana Pawła II przejęli władzę w Kościele i zaczęli promować odrzucone przez „Veritatis splendor” i „Familiaris consortio” pomysły. Nie robią tego, podkreśla Pierantoni, wprost i otwarcie, ale… poprzez dokumenty Synodu, które są niejasne i nieprecyzyjne, a także przez niezrozumiałe normy dokumentów papieskich. Dla zwolenników ortodoksji oznacza to obecnie konieczność ponownego przedstawienia, przemyślenia i uzasadnienia dotychczasowego nauczania na temat sakramentu małżeństwa i Eucharystii, albo ujmując rzecz wprost doktryny moralnej i sakramentalnej Kościoła. Błędy kasperian muszą zostać odrzucone, a wszyscy zwolennicy Depozytu Wiary muszą się zjednoczyć.

 

Trzeba mieć jednak świadomość, że znajdujemy się dopiero na początku tej drogi. Proces pełnego ujawniania, uzasadniania Prawdy nie obędzie się bez problemów. „Musimy mieć jednak pewność wiary, że Bóg nie dopuszcza to wielkiego kryzysu, jeśli nie ma on znaczenia dla dobra dusz ludzkich” – podkreśla uczony. Jego zdaniem możemy też być pewni, że Duch Święty przeprowadzi Kościół przez kryzys, oferując nam mocne doktrynalne nauczanie, które wyrazi Papież. Jeśli nie Franciszek, to jeden z jego następców. 

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

ZAGŁADA ZIEMI Już BLISKO! Zobacz proroctwo św. Faustyny o Apokalipsie!

"Maryja jest kobietą, która…" – dowiedz się, co o Matce Bożej mówił Franciszek

Od 3 grudnia wchodzi zmiana w modlitwie „Ojcze nasz”! Od teraz będzie to…

Redakcja malydziennik
Ładuję....