POLITYKA

Był krok od śmierci, kiedy usłyszał anielskie śpiewy… Michael Douglas ujawnia swoją tajemnicę

Światowej sławy aktor Michael Douglas opowiedział o niesamowitym doświadczeniu. Ostatkiem sił walcząc o życie, usłyszał anielski śpiew.

Douglas opowiedział o zdarzeniu, które miało miejsce, kiedy był jeszcze studentem. Opowiadał, że kiedy topił się w oceanie i resztkami sił walczył o powietrze i każdy oddech, nagle zobaczył białe światło i usłyszał anielskie śpiewy.

 

"Zdałem sobie sprawę, że to śpiewają aniołowie, zobaczyłem białe światło, kiedy byłem w obliczu śmierci" – wspominał aktor w rozmowie z „USA Today”. Pomimo tego nadprzyrodzonego doświadczenia, Douglas mówi, że nie wierzy w życie pozagrobowe.

 

Douglas wspomniał także o tym, że był niesamowicie poruszony ogromem modlitw ludzi dobrej woli, kiedy okazało się, że choruje na raka.  „Nigdy nie byłem szczególnie religijny. Mój ojciec był żydem, moja mama należała do Kościoła Anglii. Ale to doświadczenie modlitewnego wsparcia było niesamowite. Modlili się za mnie ludzie na całym świecie, byłem wręcz przytłoczony tą miłością” – powiedział aktor.

Źródło: hellochristian.com/Mały Dziennik

Komentarze

Zobacz także

„500+ przechodzi do historii"

Redakcja malydziennik

Krajowa Rada Sądownictwa działa w sposób NIEKONSTYTUCYJNY. Wreszcie będzie można się wziąć za reformę tego układu

Redakcja malydziennik

60 sekundowy film MASAKRUJE PO! Krótka piłka!

Ładuję....