POLITYKA

Biuro Ochrony Rządu potrzebuje ochrony? W nocy doszło do kradzieży kart dostępu borowca!

W nocy z wtorku na środę doszło do kradzieży kart dostępu pracownika Biura Ochrony Rządu – do takich informacji dotarło radio RMF FM. Na szczęście nic nie zagraża bezpieczeństwu najważniejszych osób w państwie.

Karty, które zniknęły, były w prywatnym samochodzie funkcjonariusza BOR-u. Tej nocy został on jednak skradziony. Oprócz wejściówek na teren Biura Ochrony Rządu był także jego mundur. Zostały one natychmiast zablokowane, a BOR zapewnia, że życie ochranianych osób nie jest zagrożone.

 

Zdarzenie miało miejsce na zamkniętym osiedlu w Warszawie Wawrze. Policja już zabezpieczyła osiedlowy monitoring i wszczęto postępowanie w sprawie kradzieży z włamaniem.

 

BOR wydało jednak oświadczenie: "W rzeczywistości, w dniu dzisiejszym doszło do kradzieży prywatnego samochodu użytkowanego przez funkcjonariusza BOR, w którym znajdowała się karta osobowa uprawniająca do wejścia funkcjonariusza do siedziby Biura Ochrony Rządu, w której funkcjonariusz pełni służbę. Karta taka nie daje uprawnień do wejścia na teren żadnego innego obiektu znajdującego się pod ochroną Biura Ochrony Rządu, a tym samym przedmiotowa kradzież nie spowodowała zagrożenia dla obiektów podlegających ochronie formacji, co sugeruje autor niniejszej informacji".

Źródło: rmf.fm

Komentarze

Zobacz także

Akt TERRORU, tym razem na ulicach Sztokholmu!

Redakcja malydziennik

Kolejna wolta Łukaszenki. Czy chce doprowadzić do zbrojnej destabilizacji?

Trump – to chyba najbardziej propolski prezydent USA!

Redakcja malydziennik
Ładuję....