RELIGIA

„Biedny zdrajca Judasz”, zło klerykalizmu i ostra odpowiedź na Dubia. Franciszek znowu „jeździ” po księżach

„Zło klerykalizmu jest czymś bardzo okropnym!” – mówił papież podczas dzisiejszej porannej mszy świętej. A przynamniej część z jego słów można odnieść do toczącej się polemiki wokół interpretacji „Amoris laetitia”.

Franciszek mówił o arcykapłanach i uczonych w Piśmie i wskazywał, że mieli oni władzę prawną, moralną, religijną i decydowali o wszystkim. Do nich także udał się Judasz na negocjacje, aby sprzedać Jezusa. Traktowali Prawo instrumentalnie, odnosząc się do ludu z arogancją i apodyktycznie. Stworzyli prawo z ogromną liczbą przykazań, które wszystko regulowały. Ale było to prawo, które nie pamiętało o pierwszym przykazaniu, danym Abrahamowi: „podążaj w mojej obecności i bądź nienaganny”. „Oni nie podążali, zawsze sztywno stawali, trzymając się swoich przekonań. I nie byli nienaganni” – stwierdził papież. 

 

Ojciec Święty podkreślił, że intelektualistycznym, wyrafinowanym i kazuistycznym prawem przekreślili oni Prawo Boże. Zabrakło w ich tworze powiązania dnia dzisiejszego z Objawieniem, a ich ofiarą padł pokorny i biedny lud ufający Panu, osoby odrzucone, osoby wiedzące co to skrucha, choć nie wypełniające nakazów prawa i doznające niesprawiedliwości. Czują się potępieni, wyzyskani przez ludzi próżnych, pysznych, zarozumiałych. Papież zauważył, że jednym z tych odrzuconych był Judasz, zdrajca, który skruszony poszedł do nich, aby zwrócić pieniądze. Ale wówczas powiedzieli jemu, że to nie ich problem, lecz jego.  „Biedny zdrajca Judasz, skruszony nie został przygarnięty przez pasterzy. Zapomnieli oni bowiem, czym jest pasterz. Byli to intelektualiści religii, którzy mieli władzę, który przeprowadzali katechezę ludzi z dyskursem moralnym opartym na ich inteligencji, a nie na objawieniu Bożym” – powiedział Franciszek. 

 

I aż trudno nie zadać pytania, czy słowa te, nie odnoszą się przypadkiem do współczesnych polemistów Ojca świętego. Franciszek często wykorzystuje poranne msze święte do prowadzenia polemik, zazwyczaj nie robiąc tego wprost, a jedynie sugerując pewne powiązania. Tym razem słowa te wyglądają trochę, jak polemika z autorami „Dubia”.

 

Ojciec Święty podkreślił również, że takie sytuacje, jak z arcykapłanami i Judaszem zdarzają się i obecnie. „Jest to duch klerykalizm, duchowni czują się lepsi, oddalają się od ludzi, nie mają czasu, aby wysłuchać biednych, cierpiących, uwięzionych, chorych” – stwierdził papież. 

 

„Zło klerykalizmu jest czymś bardzo okropnym! To nowe wydanie «tych ludzi». A ofiara jest ta sama: ubogi i pokorny lud, który oczekuje na Pana. Ojciec zawsze starał się być blisko nas: posłał swojego Syna. Czekamy w oczekiwaniu radosnym, ciesząc się. Ale Syn nie dołączył do gry tych ludzi: Syn poszedł z chorymi, ubogimi, odrzuconymi, celnikami, grzesznikami – a to jest gorszące – z nierządnicami. Także dzisiaj Jezus mówi do każdego z nas, a także do tych, którzy są zwiedzeni klerykalizmem: «Celnicy i nierządnice wejdą przed wami do królestwa niebieskiego»” – zakończył swoją homilię Franciszek.

Źródło:

Komentarze

Zobacz także

Generał Jezuitów chciałby tak skontekstualizować słowa Jezusa, by zakaz rozwodów i cudzołóstwa okazał się zgodą na nie

Redakcja malydziennik

Ślady stóp – najnowszy film twórcy światowego hitu „Ziemia Maryi" – od dziś w kinach. ZOBACZ ZWIASTUN!

Redakcja malydziennik

Jestem przeciw karom dla o. Gużyńskiego. Bezmyślność groźniejsza niż jego opinie!

Redakcja malydziennik
Ładuję....